Apple, Intel i Nvidia - kolejne opóźnienia w dostawie podzespołów?

Nowe działanie chińskiego rządu może negatywnie wpłynąć na rynek podzespołów. Bez zasilania pozostały niektóre fabryki dostawców takich firm jak Apple, Intel i Nvidia. Opóźnienia w produkcji procesorów już i tak są dotkliwe dla producentów elektroniki. Wszystko wskazuje na to, że kryzys dodatkowo się pogłębi.

Chiny są krajem, który zużywa najwięcej energii elektrycznej i jest na szczycie listy pod względem produkcji dwutlenku węgla. Prezydent Xi Jinping zapewnił, że kraj nie wybuduje już ani jednej elektrowni bazującej na węglu. W zamian będą szukać nowych sposobów pozyskiwania energii i rozwijać te, które będą znacznie bardziej sprzyjające środowisku.

Chiński rząd rozpoczął działania, mające na celu zmniejszenie zużycia energii w niektórych prowincjach. Jiangsu, Zhejiang i Guangdong będą musiały pogodzić się z nowymi restrykcjami, które przewidują nawet przerwy w dostawie elektryczności. W tych dzielnicach znajdują się fabryki dostawców m. in. Apple, Intela i Nvidii. Przerwy w dostawie prądu mogą negatywnie wpłynąć na produkcję procesorów, których i tak jest zdecydowanie za mało, by zaspokoić całe zapotrzebowanie.

Reklama

Już teraz badanie rynku przeprowadzone przez grupę finansową Susquehanna, pokazało, że producenci elektroniki muszą czekać aż 21 tygodni na dostawę chipsetów do swoich urządzeń. To o 6 dni dłużej niż w lipcu. I wszystko wskazuje na to, że w przyszłości będzie jeszcze gorzej. Co więcej, skutkiem może tego być wzrost cen urządzeń elektronicznych.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Chiny | Apple
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy