Reklama

Wielka Brytania chce zakazać pornografii w sieci

Całkowita blokada treści pornograficznych w Wielkiej Brytanii - taki przepis chcą wprowadzić ludzie rządzący tym krajem. Powód? Ochrona dzieci. Internauci twierdzą jednak, że przyczyna jest zupełnie inna.

Rządowi Wielkiej Brytanii najwyraźniej spodobały się drakońskie przepisy dotyczące pornografii, które obowiązują w Australii. Rządzący Wyspami chcą, by dostawcy internetu z zasady blokowali dostęp do serwisów dla dorosłych. Oglądanie pikantnych klipów będzie możliwe tylko na pisemny wniosek.

Reklama

W całej sprawie chodzi o zablokowanie dzieciom dostępu do pornografii. Jak donosi "The Sunday Times", największy dostawca internetu w Wielkiej Brytanii ma w przyszłym miesiącu wziąć udział w spotkaniu, na którym będą omawiane szczegóły rozwiązania.

Claire Perry z brytyjskiej Partii Konserwatywnej określa internet jako Dziki Zachód i wyjaśnia, na czym będzie polegać przepis: "Tym prawem nie chcemy całkowicie usuwać pornografii z sieci. Chcemy, aby nasze dzieci nie oglądały tych treści i żeby rodzice mieli pewność, że ich pociechy tego nie robią.

"The Sunday Times" twierdzi, że brytyjski rząd forsuje przepis, choć taka blokada będzie kosztowna i trudna do wprowadzenia. Pomysł wydaje się nieco szalony i niespójny w kilku kwestiach:

- Jak zdefiniować pornografię? Istnieją oczywiście strony stricte pornograficzne, ale co np. z grafikami na 4chanie?

- Czy nowe prawo nie doprowadzi do cenzurowania legalnych treści w sieci?

- Co z użytkownikami, którzy nie mają dzieci? Ci będą musieli się zgłosić do swojego providera i poprosić, aby usunął blokadę.

Mariusz Kosakowski

http://vbeta.pl

vbeta

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Pornografia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje