Reklama

Technologia dla potrzebujących

Filantropia czy marketing?

Reklama

Pomysł Microsoftu co bardziej złośliwi z chęcią nazwaliby "marketingową filantropią". Osoby, którym pomogły tego typu projekty, mają jednak zgoła odmienne zdanie na ten temat. Nie można ukryć, że Microsoft - posiadając większe środki - ma szansę na realizację zakrojonych na większą skalę projektów, ale po zakończeniu kursu nie ma znaczenia to, kto tak naprawdę pomagał. O wiele ważniejsze jest to, czego nauczono słuchaczy.

Wraz z początkiem roku szkolnego 2007/2008 polskie placówki odwiedziła Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania (FWiOO) z akcją "WiOO w Szkole". Na czym ona polegała? Ochotnicy prezentowali uczniom szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych możliwości wolnego oraz otwartego oprogramowania. Fundacja odwiedziła pięć województw: dolnośląskie, łódzkie, wielkopolskie, zachodniopomorskie oraz lubuskie - w sumie 30 placówek.

Niektóre szkoły podchodziły do pomysłu ze sporym dystansem - wolne oprogramowanie, chociaż stanowi alternatywę dla płatnych aplikacji, nie jest dobrze rozpoznawane. Bardzo możliwe jednak, że cała akcja odbiła się pozytywnym echem w Ministerstwie Edukacji Narodowej.

Ciało pedagogiczne za zmianami

W lipcu MEN wydało komunikat, w którym znajdujemy takie zdanie: "OpenOffice, dystrybuowane nieodpłatnie, jest produktem dostatecznie dojrzałym i zaawansowanym zarówno dla potrzeb edukacyjnych, jak i dla zastosowań biurowych w sektorze edukacji i nauki". Zatem ministerstwo oficjalnie potwierdziło, że w szkole jest miejsce na wolne oprogramowanie.

Co więcej - dzięki zerowym opłatom można spokojnie powiedzieć, że open source zostało wręcz stworzone dla organizacji pozarządowych (NGO), które muszą nieustannie zmagać się z finansami. Jeśli jednak dana NGO nie chce korzystać z darmowego oprogramowania - z pomocą przychodzi Microsoft.

- Jestem wiernym użytkownikiem oprogramowania Microsoft i bez arkusza kalkulacyjnego Excel czy edytora tekstów Word nie wyobrażam sobie mojej pracy - opowiada Janina Ochojska, prezes Fundacji Polska Akcja Humanitarna. Jej organizacja - w ramach grantu - otrzymała od Microsoftu oprogramowanie o wartości 300 tys. złotych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje