Reklama

Siedź cicho albo...

... wrócisz do więzienia. Taką propozycję "nie do odrzucenia" otrzymał właśnie Kevin Mitnick, król hackerów - zwolniony warunkowo w styczniu. Służby federalne nakazały Mitnickowi zaprzestania wykładów na temat bezpieczeństwa sieci, których kilka ostatnio zakontraktował.

"Wcale nie chcę być popularny"- stwierdził Mitnick - "Myślałem jednak, ze moja wiedza przyda się do uświadomienia ludziom jakie pułapki mogą na nich czekać w dziedzinie bezpieczeństwa sieci"

Reklama



Prawo jest prawem, ale zastanawiający jest fakt, ze gdy wkrótce po wyjściu z wiezienia Mitnick odbył serię wykładów na temat włamań dla pracowników służb federalnych - to wszystko było w porządku, gdy natomiast chce to samo robić na uniwersytetach - to już jest dla tychże służb federalnych za wiele. Czyżby chcieli zdradzone przez hackera "sztuczki" zachować tylko dla siebie?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje