Reklama

Sekrety "Epizodu II" w Internecie

George Lucas wpadł w panikę, kiedy po raz kolejny sekretne materiały związane z produkcją najnowszej części gwiezdnej sagi, "Epizodu II", pojawiły się w Internecie.

Fani wciąż desperacko próbują dowiedzieć się czegokolwiek na temat nowej produkcji. Reżyser stwierdził, że przeciek, który miał niewątpliwie miejsce, pochodzi zapewne od którejś z osób z ekipy realizującej film.

Reklama

George Lucas, który obecnie wraz z Ewanem McGregorem, Natalie Portman i całą ekipą "Gwiezdnych wojen" przebywał ostatnio na planie filmowym w Australii i we Włoszech, dostał podobno szału, kiedy dowiedział się, że zdjęcia, tzw. storyboards (rozrysowane sceny ujęcie po ujęciu) i harmonogram zdjęć, pojawiły się w sieci. Co gorsze, okazało się, że materiały te ktoś wyciągnął z pojemnika na śmieci, znajdującego się tuż obok jego studia filmowego.

Storyboards - szkice scen - zostały już usunięte ze strony internetowej po tym, jak prawnicy wytwórni Lucasfilm zagrozili właścicielom witryny procesem sądowym za bezprawne publikowanie materiałów.

Rezultaty swych poszukiwań fani natychmiast udostępniają wszystkim w Internecie. To, że newsy z planu dość szybko znajdują się w sieci, fani motywują tym, że realizatorzy filmu zachowują środków bezpieczeństwa. "Możemy bez kłopotu uzyskać różnego rodzaju informacje" - powiedział jeden ze zwolenników George'a Lucasa.

Fani infiltrują trzymane w tajemnicy szczegóły związane nie tylko z produkcją "Epizodu II". Ostatnio rozrysowane sceny z "Matrixa 2", z udziałem Keanu Reevesa, pojawiły się także w sieci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje