Robak Storm wieszczy trzecią wojnę światową

"Amerykańska armia wkroczyła do Iranu" - choć komunikat ten wpisuje się w bieżące wydarzenia polityczne związane z irańskimi próbami rakietowymi, to na szczęście nie jest on prawdziwy.

Rozsyłając e-maile o tytułach "Occupation of Iran", "The World War III has already begun" czy "Washington preferes to shoot first", autorzy tzw. burzowego robaka (Storm Worm) starają się zwabić ciekawskich internautów na przygotowane przez siebie strony WWW.

Reklama

Po odwiedzeniu takiej witryny i uruchomieniu materiału wideo (mającego postać pliku wykonywalnego, w którym ukryto robaka) komputer pracujący pod kontrolą systemu Windows zostaje zainfekowany przez luki w przeglądarce.

Burzowy robak już od półtora roku uprzykrza życie użytkownikom internetu. Do tej pory pojawiał się on pod postacią kartek z życzeniami rozsyłanych z okazji Walentynek, świąt Bożego Narodzenia czy prima aprilis, a także komunikatów dotyczących różnego rodzaju wydarzeń politycznych oraz katastrof naturalnych. Tym ostatnim zawdzięcza on zresztą swoją nazwę - chodzi o rozsyłane przezeń informacje na temat szalejącego na początku ubiegłego roku huraganu Kirył.

Aby nie dopuścić do infekcji tym robakiem, należy przestrzegać standardowych wskazówek: nie otwierać załączników pochodzących z nieznanych źródeł ani plików zamieszczonych na podejrzanych stronach WWW, a także regularnie aktualizować system oraz oprogramowanie antywirusowe. Dalsze wskazówki na temat zapobiegania atakom sieciowym można znaleźć na poświęconych ochronie antywirusowej stronach serwisu heise Security.

Dowiedz się więcej na temat: robak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje