Reklama

Nowe wydanie ognistego lisa

Modyfikacja przeglądarki Firefox tak, aby uruchamiana była w kilku procesach - to nowy cel Mozilli. Podobny osiągnęły już Chrome i Internet Explorer 8. Na modernizacji mają zyskać systemy wieloprocesorowe i wielordzeniowe. Koresponduje to z działaniami takich producentów jak Intel czy AMD.

W praktyce oznaczać to będzie wydajniejsze wykorzystanie procesorów wielordzeniowych. Niektóre czynności, takie jak np. wyświetlanie interfejsu użytkownika, będzie mógł wykonywać jeden rdzeń, a inne zadania (np. obsługa treści w poszczególnych kartach) - drugi. Lepsza ma być także stabilność.

Reklama

Zawieszenie się jednej zakładki nie spowoduje zawieszenia się całej aplikacji czyli błąd w obsłudze pojedynczej karty nie powinien zakłócać pracy innych procesów przeglądarki. Na razie nie jest znana data premiery nowej funkcji w Firefoksie. Być może projekt zostanie przyspieszony dzięki pożyczeniu niektórych komponentów z Google Chromium. Jednak ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.

Nazwa projektu także nie jest jeszcze znana, ale wzorując się na nazwach poprzednich przedsięwzięć Mozilli takich jak: TaskFox, Ubiquity lub Chocolate Factory, jest za pewne chwytliwa. Koordynatorem projektu jest Benjamin Smedberg.

Patrząc w przyszłość

Odwołując się do opublikowanej mapy rozwoju, prosta implementacja działająca z pojedynczą kartą (bez obsługi sesji, szyfrowanych połączeń, działająca na Linuksie lub Windowsie, prawdopodobnie nie oparta w jeszcze na Firefoksie) planowana jest na połowę czerwca. Etap II, wnoszący interakcje między różnymi typami procesów powinien zostać osiągnięty w listopadzie. Etap III ma na celu zajęcie się rozszerzalnością, dostępnością oraz wydajnością API. W tym czasie, powinny się pojawić wydania zdolne do użytku. Wreszcie, etap IV powinien wnieść obsługę wielu procesów w tym samym czasie. Oddzielenie zagrożeń (sandboxing) zostanie wprowadzone w kolejnym etapie rozwoju.

Kiedy wielkie wejście?

Na podstawie powyższego planu działania można oszacować, że Firefox z obsługą wielu procesów nie będzie dostępny w bieżącym roku. Decyzją, która może przyspieszyć proces narodzin nowego "dziecka" Mozilli jest zastąpienie stosu sieciowego Necko, tym z Chrominium, która jest otwarto-źródłową wersją przeglądarki Google Chrome.

Zmiany i udoskonalenia, mają modyfikować całą platformę. Tak więc w rzeczywistości, jakakolwiek aplikacja oparta o Mozillę, będzie mogła tworzyć niezależne procesy wówczas gdy wymagane będzie renderowanie treści (czyli prezentowanie ich w formie najbardziej właściwej dla danego środowiska).

Jakub Krzysztof Szymaniak

Dowiedz się więcej na temat: Lis | chrome | etap

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje