Reklama

Nauczyciel "molestował" uczennice na Facebooku

37-letni nauczyciel Chadwin Reynolds komentował na Facebooku zdjęcia swoich uczennic. W profilu jednej z nich napisał "To jest sexy" i... zakończył karierę pedagoga.

Jak donosi "The New York Post", w ciągu minionego półrocza nowojorski Wydział Edukacji doprowadził do zwolnienia z pracy przynajmniej trzech nauczycieli z powodu... ich aktywności na Facebooku.

Reklama

Przyjaźnienie się z podopiecznymi na portalu społecznościowym samo w sobie jest podejrzane, ale taki na przykład Reynolds nie tylko komentował zdjęcia, ale i wysłał jednej z uczennic bukiet kwiatów, misia i cukierki na Facebooku. Chciał się z nią zaprzyjaźnić, może żartobliwie poflitrować. "Pokrzywdzona" zgłosiła zajście kuratorom i nauczyciel został zwolniony, choć on wszystkiemu zaprzecza.

Drugi przypadek - Laurie Hirsch - umieściła na Facebooku zdjęcie, na którym całuje się z 18-latkiem, który wcześniej był jej uczniem. Trzeci przypadek - Stephen D'Andrill - zaprosił do znajomych kilka uczennic i w profilu jednej z nich napisał, że jest ładna, zaś innej dziewczynie miał wyznać, że "jej chłopak na nią nie zasługuje". Hirsch oraz D'Andrill także musieli pożegnać się z posadami.

Rada do nauczycieli: nie zapraszajcie uczniów do znajomych, nawet jeśli wydaje się wam to sympatyczne. Oni nie chcą się z wami przyjaźnić, więc stawiacie ich w niezręcznej sytuacji.

Anna Piwnicka

Źródło informacji

gizmodo.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: nauczyciele | uczennice | Facebook

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje