Reklama

Librus i Vulcan nie działają prawidłowo - awaria polskich e-dzienników i platform do e-nauki

Platforma Librus nie działa tak, jak powinna - problemy pojawiły się w środę rano, pierwszy dzień obowiązkowego zdalnego nauczania. Po godzinie 12:00 udało się naprawić awarię. Z podobnym wyzwaniem mierzy się platforma Vulcan, która również nie działała w pełni prawidłowo.

W środę we wszystkich szkołach wprowadzono zdalne nauczanie, które obowiązywać będzie do 10 kwietnia i dotyczy uczniów szkół wszystkich szczebli z wyjątkiem klas I-III szkół podstawowych i przedszkolaków. System dziennika elektronicznego Librus oraz Vulcan nie działał rano prawidłowo - powodem była zbyt duża liczba użytkowników.

Reklama

Nauczyciele korzystając z Librusa prowadzą zajęcia z uczniami, zadają im zadania, sprawdzają nadesłane prace, a także wystawiają dzięki niemu oceny.

Librus nie działa - zbyt wielu uczniów

Problemy z Librusem zostały usunięte w okolicach godziny 12 :30. Na profilu facebookowym Librus Rodzina można przeczytać: "Odnotowaliśmy dziś chwilowe problemy techniczne, które mogły utrudniać zalogowanie się oraz korzystanie z rozwiązania Librus Synergia. Serdecznie przepraszamy za utrudnienia".

Prezes firmy Marcin Kempka przypomniał, że Librus to obecnie najpoplarniejsza platforma do zdalnej edukcacji

Vulcan musiał zmierzyć się z podobnymi wyzwaniami - e-dziennik i platforma do zdalnego nauczania na początku dnia nie podołała zbyt dużej liczbcie uczniów i nauczycieli.

"Problemy z dostępem do e-dzienników są przejściowe, a firmy pracują nad usprawnieniami i przywróceniem pełnej funkcjonalności swoich systemów" - poinformowało MEN.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zdalne nauczanie | e-dziennik | Librus | Vulcan dziennik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje