Reklama

Koreański atak

W ostatni poniedziałek niedostępne były niektóre amerykańskie witryny rządowe. Okazuje się, że podobnych problemów doświadczyły serwery w Korei Południowej. Wywiad tego kraju twierdzi, że doszło do ataku, z którym stoi Korea Północna lub jej sympatycy mieszkający w Korei Południowej.

W USA były problemy z połączeniem się m.in. z witrynami Federalnej Komisji Handlu, Secret Service i Departamentu Skarbu, w Korei Południowej zaatakowano m.in. witrynę prezydenta czy Ministerstwa Obrony.

Reklama

Z nieoficjalnych danych wywiadu wynika, że do ataku użyto 12 000 zainfekowanych komputerów w Korei Południowej oraz 8000 w innych częściach globu.

Mariusz Błoński

kopalniawiedzy.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wywiady | Korea Północna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje