Reklama

Gigant internetowego handlu wkracza do Polski

Próby wejścia dużych, zagranicznych firm internetowych na polski rynek często kończyły się spektakularnymi porażkami, jak choćby w przypadku eBaya czy Yahoo! W niedalekiej przyszłości portfele polskich klientów spróbuje podbić kolejny gigant. Czy mu się uda?

Po niedawnym uruchomieniu polskiej wersji sklepu Apple, do naszego kraju zawita kolejny serwis, który uznał, że przestaliśmy już być trzecim światem i da się u nas zarobić. Według niepotwierdzonych przez Amazon informacji, w 2012 powstanie lokalna wersja największej na świecie, internetowej księgarni.

Reklama

Jak wynika z informacji, przekazanych m.in. przez wydawców i dystrybutorów książek, od czerwca tego roku przedstawiciele Amazonu sondują polski rynek, prowadząc rozmowy m.in. z Pocztą Polską i InPostem. Choć są one - na razie - objęte tajemnicą, nieoficjalnie wiadomo, że są bliskie finału i podpisania porozumień o współpracy.

Jak wynika z informacji, opublikowanych przez serwis Świat Czytników, Amazon nie planuje na razie uruchamiać polskiego centrum dystrybucyjnego - przesyłki dla klientów z Polski będą wysyłane z Lipska, co jednak - przy dobrej logistyce Amazonu - nie powinno powodować opóźnień.

Nie wiadomo jeszcze, co znajdzie się w ofercie sklepu. Czy będą to przede wszystkim kojarzone z Amazonem, choć generujące coraz mniejszą część zysków handlowego giganta, książki i multimedia czy może pełna oferta, dostępna choćby na stronie Amazon.co.uk. W drugim przypadku - przy zachowaniu niskich cen - Amazon mógłby zrobić na rynku sporo zamieszania, mierząc się nie tylko z Empikiem czy Merlinem, ale również z Allegro.

Co ekspansja handlowego giganta oznacza dla polskich internautów? Mam nadzieję, że poza wzorową obsługą będzie to światowy - czyli niższy niż w Polsce - poziom cen, co z pewnością ucieszy osoby, które ze względu na finanse obecnie kupują w zagranicznych sklepach internetowych. Nie wiadomo również, co z czytnikiem e-booków - Kindle. O ile sprzedaż samych urządzeń nie jest żadnym przełomem, mogłoby nim być udostępnienie szerokiej oferty przetłumaczonych e-booków - ten segment rynku wciąż pozostaje niezagospodarowany.

Polski oddział Amazonu może również oznaczać przełamanie dominacji Empiku, który - po przejęciu konkurencyjnego Gandalfa - wspólnie z Merlinem tkwi w wygodnym dla obu firm, ale szkodliwym dla klientów i autorów duopolu. Zaniepokojeni mogą czuć się również wydawcy - w wielu przypadkach Amazon stawia na bezpośrednią współpracę z autorami, eliminując zbędne w takim wypadku wydawnictwa.

Łukasz Michalik

Źródło: http://vbeta.pl

vbeta

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: amazon.com

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje