Reklama

Flirtują i oświadczają się za pośrednictwem maila

Jednym ze sposobów świętowania dnia zakochanych jest... wysyłanie pikantnych wiadomości e-mail.

W tym roku Walentynki wypadają w dzień, który nie kojarzy się z wzniosłymi uczuciami. Część zakochanych Europejczyków spędzi większą część poniedziałku w pracy lub na uczelni. Przed wieczornym spotkaniem wielu z nich będzie skracało sobie czas oczekiwania pikantnymi mailami do swoich połówek. To powszechna praktyka, która swoje apogeum osiąga właśnie w dniu Świętego Walentego. Tak przynajmniej wynika z międzynarodowej ankiety przeprowadzonej przez firmę Microsoft.

Wiele osób czuje się komfortowo flirtując i wyrażając uczucia przez e-mail, wiedząc, że poczta elektroniczna zapewnia dyskrecję. Ankieta, w której wzięło udział 10 000 osób z 14 krajów europejskich oraz z Izraela, pokazała, że prawie połowa respondentów (48 proc.) wymienia miłosne maile ze swoją połówką, by podtrzymać bliskość w ich związku.

Jak się okazało, poczta elektroniczna jest też doskonałym medium do wyznawania miłości. Do takiej formy wyrażania uczuć przyznał się co piąty respondent (19 proc.). Za pośrednictwem e-maila oświadczyło się 9 proc. ankietowanych, a 18 proc. w ten sposób wyraża swoją namiętność, przesyłając romantyczne albo pikantne zdjęcia. Co piąty badany przyznał się też do dzielenia się fantazjami ze swoim partnerem za pośrednictwem poczty elektronicznej.

Reklama

- Poczta elektroniczna bezpodstawnie jest uważana za bezosobowy sposób komunikacji w porównaniu do rozmowy telefonicznej. Jak dowodzą wyniki ankiety, wielu internautów wykorzystuje ten środek komunikacji do dzielenia się swoimi uczuciami i intymnymi przeżyciami - mówi Michał Kostrzewa z polskiego oddziału firmy Microsoft, odpowiedzialny za rozwój platformy Windows Live oraz usługi pocztowej Hotmail w Polsce.

Wyniki ankiety przyniosły również kilka zaskakujących wniosków. 68 proc. badanych Izraelczyków ujawniło swoje skryte uczucia do współpracownika lub kolegi ze studiów właśnie za pomocą e-maila. Dla porównania, średnia w pozostałych państwach wyniosła 21 proc. Ponad połowa respondentów z Belgii, Danii, Estonii, Włoch i Rosji przyznała się do wysłania pikantnego maila do kogoś innego niż ich partner, a 75 proc. Hiszpanów zachowuje miłosne maile od swoich partnerów. Hiszpanie są bardziej sentymentalni niż mieszkańcy pozostałych państw, w których przeprowadzono badanie, gdzie średnia wyniosła 51 proc.

Na tle Europy Polacy okazują się być tradycjonalistami, preferującymi osobiste spotkania. W Walentynki miłosne wiadomości ukochanym wysyła 25 proc. Polaków, co jest nieco powyżej średniej europejskiej. Mniej ważną dla Polaków okazją do wysyłania romantycznych maili są urodziny partnera (19 proc.). Tylko 37 proc. z nich wysłało pikantne wiadomości do ukochanych osób, a 28 proc. przesyła też zdjęcia i maile zawierające fantazje seksualne.

Prawie jedna piąta pisze je w miejscu pracy, a dla 47 proc. to forma podtrzymania wzajemnej fascynacji. Jedna trzecia wśród prawie 1900 ankietowanych Polaków zachowuje miłosne maile od partnera, a od byłego partnera - 26 proc. Co intrygujące, aż 31 proc. zawiązuje romans z nieznajomym poznanym w sieci.

Aż 21 proc. wszystkich respondentów przyznało się do flirtowania przy pomocy maila z współpracownikami. Wśród nich są też tacy, którzy romansując zapominają o zdrowym rozsądku: 17 proc. wykorzystuje do tego e-maile pracownicze, a 8 proc. zostało przyłapanych na wysyłaniu takich listów w godzinach pracy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje