Reklama

Eksperci: Polska musi być gotowa na cyberataki na infrastrukturę krytyczną

Polska musi być gotowa na cyberataki na infrastrukturę krytyczną. Jak wygląda stan przygotowań, okaże się, gdy nastąpi taki atak na szeroką skalę - ocenił w rozmowie z PAP dyrektor Klastra #CyberMadeInPoland Łukasz Gawron.

Cyberataki na operatorów usług kluczowych (OUK) i infrastrukturę krytyczną, taką jak m.in. rurociągi, elektrownie czy stacje uzdatniania wody pitnej, to rosnący problem na całym świecie, czego przykładem może być m.in. majowy paraliż systemów służby zdrowia w Irlandii, gdzie zaatakowali cyberprzestępcy posługujący się złośliwym oprogramowaniem szyfrującym dla okupu (ransomware).

Gawron wskazał, że "tak groźny atak jak ransomware byłby dla operatorów usług kluczowych w Polsce poważnym testem, nie można natomiast powiedzieć, że nie są czynione odpowiednie przygotowania".

Reklama

Dyrektor Klastra #CyberMadeInPoland wskazał, że opublikowana w 2018 r., a obecnie nowelizowana ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa obliguje operatorów usług kluczowych do wdrożenia odpowiednio odpornych rozwiązań technicznych i organizacyjnych. Zdaniem Gawrona prace nad nowelizacją wskazują, że "jako państwo staramy się nadążać za nowymi trendami, które w branży cyberbezpieczeństwa zmieniają się niezwykle dynamicznie".

Specjalista zauważył również, że na poziomie unijnym trwają prace nad tzw. dyrektywą NIS2, która znacznie poszerzy katalog organizacji i firm kwalifikujących się jako infrastruktura krytyczna.

Według byłego doradcy ds. cyberwojny w Międzynarodowym Komitecie Czerwonego Krzyża w Genewie dr Łukasza Olejnika, zagrożenie wynikające z ransomware to szerszy aspekt, niż tylko paraliż systemów infrastruktury krytycznej. "Grupy cyberprzestępców posługujących się tą metodą otrzymują regularne i duże wpływy finansowe liczone w milionach dolarów" - zauważył ekspert.

Jego zdaniem wśród cybergangów atakujących z wykorzystaniem ransomware następuje coraz większa profesjonalizacja, a za zgromadzonymi przez przestępców pieniędzmi idzie kolejne ryzyko - możliwości zakupu na czarnym rynku specjalistycznych narzędzi do atakowania, wobec których podmioty obrane za cel nie będą mogły się zabezpieczyć. "To nowe korsarstwo XXI wieku, w kwestii skali i zagrożeń - odpowiednik tego sprzed kilkuset lat" - ocenił Olejnik.

Gawron ocenił, że w kontekście obrony przed coraz bardziej zaawansowanymi cyberatakami "nie jest sztuką kupić dobry i drogi sprzęt czy oprogramowanie". Jego zdaniem "najważniejszym aspektem jest, aby odpowiednio rozpisać procedury, polityki, procesy", a kluczem jest dobra organizacja systemu cyberbezpieczeństwa, który w efektywny sposób będzie mógł raportować o incydentach, przeciwdziałać atakom, czy zgłaszać je odpowiednim organom.

"W przypadku OUK jest jeszcze jedna ważna kwestia" - zauważył. "To stworzenie odpowiednich procedur zachowania ciągłości działania i powrotu do normalnej działalności po ataku. Ze względu na strategiczną dla gospodarki i społeczeństwa rolę, jaką pełni infrastruktura krytyczna, firmy te nie mogą pozwolić sobie na przerwanie działalności, gdyż może to prowadzić do katastrofalnych skutków" - podkreślił Gawron.

Olejnik, odnosząc się do pytania o to, jak na poziomie politycznym i reakcyjnym Polska powinna postępować, aby jak najlepiej radzić sobie z tego rodzaju zagrożeniami, zwrócił uwagę na rolę ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. "Ustawa faktycznie dużo tu uporządkuje, bo powstanie komitet ds. cyberbezpieczeństwa i inne formalne podstawy do obsługi wydarzeń kryzysowych" - zauważył ekspert. Jak dodał, kwestie cyberbezpieczeństwa powinny być również dyskutowane na poziomie polityczno-strategicznym. "Jestem w stanie sobie wyobrazić, by był to przedmiot prac np. na posiedzeniu Rady Ministrów" - stwierdził.

Zdaniem Olejnika Polska powinna budować sojusze w zakresie cyberobronności z państwami Unii Europejskiej oraz NATO, a także krajami regionu - np. w gronie Bałtów.

Gawron zwrócił w tym kontekście uwagę, że "zdecydowanie najwięcej aktywności w zakresie cyberbezpieczeństwa wykazuje Unia Europejska", choć "inicjatywa Trójmorza może być ogromną szansą na rozwój przemysłu cyberbezpieczeństwa dzięki współpracy regionalnej".

Jak wskazał, "państwa Trójmorza przede wszystkim łączy podobne położenie geograficzne i struktura gospodarki". Zdaniem Gawrona jednak, państwa te "stoją na początku drogi ku transformacji cyfrowej, nie licząc oczywiście światowego lidera - Estonii", dlatego zapotrzebowanie na produkty i usługi cyberbezpieczeństwa będzie w nich stale rosło.

Szef Klastra #CyberMadeInPoland stwierdził, że w krajach Trójmorza stwarza to okazję do wielu inwestycji z zakresu badań i rozwoju w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, a także możliwości regionalnego eksportu oraz importu związanych z nią technologii. "Dzięki współpracy państw Trójmorza będzie łatwiej rozwinąć przemysł IT-sec w regionie, a co za tym idzie starać się +gonić+ państwa Zachodu, które są pod tym względem mocno rozwinięte i nasycone nowymi technologiami" - ocenił Gawron.

"Dodatkowo, ze względu na usytuowanie państw członkowskich inicjatywy Trójmorza, region ten jest w szczególny sposób narażony na cyberataki i wojnę informacyjną z podmiotami zza wschodniej granicy" - wskazał.

Dr Łukasz Olejnik w rozmowie z PAP stwierdził z kolei, że w wielu państwach cyberbezpieczeństwo jest integralnym elementem agendy politycznej, a nawet - systemu politycznego. Jego zdaniem kwestie związane z cyberbezpieczeństwem "to jeden z najważniejszych tematów w wielu krajach świata" i "zasadne jest pytanie o to, jak w Polsce zajmujemy się takimi sprawami, gdyż to nie jest już kwestia strategii i wizji tego, gdzie miałoby znaleźć się nasze państwo w ciągu 10 lat, ale bieżących potrzeb"

Klaster #CyberMadeInPoland to platforma do współpracy i promocji polskiego przemysłu cyberbezpieczeństwa, którego celem jest wsparcie kooperacji sektora prywatnego z instytucjami naukowymi, publicznymi i międzynarodowymi. Klaster powstał z inicjatywy think-tanku specjalizującego się w zagadnieniach cyberbezpieczeństwa w kontekstach geopolitycznych - Instytutu Kościuszki.

Dr Łukasz Olejnik zajmuje się konsultingiem z zakresu cyberbezpieczeństwa i prywatności, jest również niezależnym badaczem tych dziedzin. (PAP)

autorka: Małgorzata Fraser 

mfr/ drag/

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: cyberatak | ransomware

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje