Reklama

Cyberprzestępcy szykują skok na PKO?

"Gazeta Wyborcza" alarmuje, że moskiewska firma Worldlines szykuje potężny atak phishingowy. Celem najprawdopodobniej będą internetowe konta największego banku w Polsce - PKO BP.

Worldlines za pomocą e-maili szuka obecnie współpracowników wśród Polaków. Firma kusi wysokimi zarobkami - 2,5 tys. euro miesięcznie. Wystarczy posiadać konto w PKO BP i przyjmować przelewy.

Reklama

Gdy przelew przyjdzie, należy wypłacić gotówkę i przesłać ją wskazanej osobie za pomocą sieci Western Union, która obsługuje przekazy gotówkowe z odbiorem własnym. Za wykonaną usługę współpracownik otrzymuje prowizję, czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Jak ustalili dziennikarze, firma jest fasadą dla przestępców okradających konta internetowe. Oszuści potrzebują tzw. słupów - osób, które kradzione pieniądze będą wyjmować z banku i przekazywać do nieznanych sobie mocodawców, wystawiając się na ryzyko aresztowania.

Firma Worldlines stawia swoim współpracownikom jeden warunek - założyć jedno z internetowych kont w PKO BP, czyli iPKO bądź Inteligo. Specjaliści zajmujący się cybeprzesteczością nie mają złudzeń, że po takich warunkach można przypuszczać, że na bank PKO BP jest szykowany atak phishingowy.

Gdy ofiara i tzw. słup mają konto w tym samym banku, wtedy przelewy są błyskawiczne, a pieniądze natychmiast znajdują się na koncie i można je wypłacić. Przedstawiciele PKO BP w rozmowie z dziennikarzami uspakajają kilientów zapewniając, że PKO BP stosuje nowoczesne zabezpieczania, które stale są udoskonalane. Bank intensywnie współpracuje także z policją, by zapobiec nieuprawnionej wypłacie pieniędzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje