Reklama

Aplikacja bankowa dla dzieci: sposób na praktyczne lekcje przedsiębiorczości

Jestem ojcem 8-latki i wielkim zwolennikiem edukacji finansowej. Wielu moich znajomych niechętnie rozmawia ze swoimi dziećmi o pieniądzach. Tłumaczą mi, że to nie jest odpowiedni temat dla takiego malucha. Moim zdaniem im wcześniej zaczniemy oswajać dziecko z pieniędzmi, tym lepiej dla niego i dla nas. Ostatnio znalazłem idealne narzędzie dla dzieci w wieku od 6. do 13. roku życia. By przekonać rodziców, którzy unikają tematu, przedstawiam swoje wrażenia z użytkowania aplikacji bankowej dla dzieci.

Nie raz byłem świadkiem rozmów moich znajomych z dziećmi w sklepie. Wyglądały one mniej więcej tak:

Reklama

- Tato, kupisz mi ten samochodzik?

- Nie.

- Dlaczego?

- Bo nie.

Kolega myślał, że będzie miał spokój, tymczasem jego dziecko wpadało w histerię i nie dało się go uspokoić żadnymi prośbami i groźbami. Jaka jest moja metoda, by zapobiec takim scenom? Od zawsze tłumaczę córce skąd mamy w domu pieniądze, ile ich mniej więcej co miesiąc zarabiamy i ile wydajemy. Razem robimy zakupy, dlatego Tosia wie, ile kosztują poszczególne produkty i co to znaczy "za drogo". To działa.

W dodatku od dwóch lat córka dostaje kieszonkowe. Z tej okazji nawet kupiłem jej świnkę-skarbonkę, narzędzie do oszczędzania, które sam znałem z dzieciństwa. Tosia umie liczyć, ale zdarzały jej się wpadki. Swoje pierwsze kieszonkowe oczywiście całe wydała pierwszego dnia. Dwa razy zdarzyło jej się zgubić pieniądze, a w zeszłym roku kupiła koleżance na urodziny zdecydowanie zbyt kosztowny prezent, w dodatku zrobiła to w tajemnicy przede mną i moją żoną. Dlatego, gdy usłyszałem o koncie dla dzieci, postanowiłem od razu je przetestować.

Taki produkt w swojej ofercie ma od niedawna Bank Pekao. By założyć konto PeoPay KIDS, trzeba posiadać konto Przekorzystne. Nie miałem go, ale tak się składa, że od jakiegoś czasu planowałem zmienić bank, więc po zapoznaniu się z ofertą "banku z żubrem", założyłem konto "na selfie", czyli bez wychodzenia z domu - wystarczyło przesłać swoje zdjęcie zrobione telefonem. Proste, ale jeszcze łatwiejsze było otwarcie konta PeoPay KIDS. Pobrałem aplikację PeoPay, by w wygodny sposób korzystać z bankowości elektronicznej. Następnie wszedłem do Panelu rodzica i kliknąłem przycisk "Załóż PeoPay KIDS". Wystarczyło podać PESEL Tosi i jej podstawowe dane osobowe. Bank nie wymaga dokumentu tożsamości dziecka. Kolejnym krokiem było pobranie aplikacji na telefon córki.

Moje dziecko ma własne konto. Wszystko to wygląda bardzo poważnie, Tosia poczuła się doroślejsza i wiem, że jest to dla niej kolejny ważny etap edukacji finansowej. Szczególnie że PeoPay KIDS to nie tylko konto. Po zalogowaniu się do aplikacji naszym oczom ukazali się trzej bohaterowie: Lis, Żubr i Złotówka. To trenerzy, którzy pomogli mojemu dziecku zrozumieć, czym jest konto w banku, jak można zaoszczędzić kieszonkowe z pomocą dostępnych w aplikacji skarbonek i jak używać karty. Tak, karty - oprócz konta i aplikacji do obsługi bankowości mobilnej, dziecko otrzymuje również swoją pierwszą prawdziwą kartę płatniczą, którą może używać w sklepach czy wypłacać gotówkę w bankomatach. Miłym dodatkiem jest 50 zł, które Tosia otrzymała w prezencie od banku na start. Ja też nie mogę narzekać, za założenie konta Przekorzystnego dostałem 100 zł, a jeśli któryś z moich znajomych skorzysta z mojego polecenia, otrzymam kolejne 100 zł. 

Tosia używa aplikacji od miesiąca. Obecnie ma otwarte trzy skarbonki: zbiera na wyjście do kina, płetwy i nową bluzę. Aplikacja pokazuje, ile jeszcze brakuje jej do zebrania pełnej kwoty, co motywuje córkę do oszczędzania. W łatwy sposób może wykonywać przelewy wewnętrzne z portfela do skarbonki (lub z powrotem). Ja ustawiłem sobie stały przelew, dzięki czemu już nigdy nie spóźnię się z wypłatą kieszonkowego (nikt nie lubi ludzi, którzy nie płacą w terminie). Kiedy z kolei Tosia za pomocą aplikacji chciała zrobić przelew, bank poprosił mnie o akceptację operacji. Okazało się, że chciała kupić sobie książkę o jeździectwie. Przelew zaakceptowałem, przecież nie będę stawał jej na drodze, gdy chce rozwijać pasję. Dziecko może również wysłać zapytanie o dodatkowe pieniądze, a rodzic jednym kliknięciem akceptuje przelew lub go odrzuca. Może także zmienić kwotę przesyłanych pieniędzy. Istnieje również funkcja umożliwiająca zablokowanie karty dziecka z poziomu Panelu rodzica w razie zagubienia lub kradzieży. Na szczęście tej opcji jeszcze nie mieliśmy okazji przetestować. 

PeoPay Kids ma jeszcze jedną bardzo istotną dla większości rodziców funkcję - pozwala podglądać historię wydatków oraz sprawdzić stan konta. Tosia co prawda do rozrzutnych nie należy, ale lubi słodycze i wydaje na nie wszystko, czego nie wrzuci do skarbonek, dlatego, gdy zobaczyłem, że jednego dnia potrafiła wydać 30 zł na przekąski, postanowiłem porozmawiać z córką o założeniu limitu na koncie. Nie protestowała, a nawet chętnie zgodziła się na limit dzienny na poziomie 20 zł. Jak sama mówi, dzięki temu może lepiej kontrolować wydatki i więcej zaoszczędzić. Naprawdę tak mówi.

Aplikacja PeoPay KIDS codziennie daje mojemu dziecku lekcję oszczędzania, zarządzania finansami i podejmowania trudnych wyborów, gdy widzi, że ilość pieniędzy na koncie jest ograniczona. Jednocześnie wiem, że to dla Tośki świetna zabawa. Ja z kolei mogę dyskretnie kontrolować wydatki córki i dawać jej cenne wskazówki. Trudno o lepszą lekcję podstaw przedsiębiorczości - w końcu ta odbywa się w praktyce.

Artykuł powstał we współpracy z Bankiem Pekao S.A.

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje