Akcja #DeleteFacebook - czy nadszedł czas, aby usunąć konto na Facebooku?

Po tym, jak świat obiegła informacja o wykorzystaniu danych z milionów kont na Facebooku do manipulowaniu kampaniami wyborczymi, coraz więcej użytkowników serwisu otwarcie mówi o konieczności usunięcia konta na FB.

Brian Acton, współtwórca komunikatora WhatsApp, sprzedanego Facebookowi za 16 miliardów dolarów, ma dla użytkowników najpopularniejszego serwisu społecznościowego świata prosty przekaz: "#DeleteFacebook" ("Usuńcie Facebooka). Nie jest odosobniony w swoim przekonaniu. Po aferze Cambridge Analytica wszyscy korzystający z Facebooka powinni zadać sobie pytanie: "Czy trzeba usunąć konto z FB"?

Afera Cambridge Analytica

Reklama

W poniedziałek kanał Channel 4 News wyemitował nagrane z ukrycia rozmowy reportera stacji z czołowymi postaciami w firmie doradczej Cambridge Analytica. Z nagrań wynika, że firma proponowała potencjalnym klientom usługi polegające na szantażowaniu politycznych rywali i rozpowszechnianiu fałszywych informacji, aby zniszczyć ich reputację. Co miał z tym wspólnego Facebook?

Bezpośrednio nic, ale Cambridge Analytica pozyskał i wykorzystał dane dotyczące około 50 milionów osób zarejestrowanych na Facebooku w celu przewidywania ich decyzji wyborczych i wpływania na nie w amerykańskiej kampanii prezydenckiej w 2016 roku - czytamy w depeszy PAP. "Użyliśmy Facebooka do pozyskania milionów profili osób, a następnie zbudowaliśmy modele, które wykorzystywały to, co o nich wiedzieliśmy, i ich wewnętrzne demony (w celu tworzenia skutecznych przekazów politycznych). To był fundament, na którym zbudowano całą firmę" - powiedział w rozmowie z "Observerem" były szef działu badań CA, Chris Wylie (więcej informacji - kliknij tutaj).

Cambridge Analytica oferowała usługi oparte na facebookowym profilowaniu każdej stronie gotowej zapłacić odpowiednią sumę. Wniosek jest prosty - udostępniane przez nas informacje zostają wykorzystane nie tylko przez reklamodawców, z którymi współpracuje Facebook, ale również  przez organizacje wyspecjalizowane w różnych formach socjotechnicznej manipulacji.

Co może FB? Bardzo dużo

Jak zabezpieczyć, chociaż częściowo, swoje dane? Przede wszystkim warto sprawdzić ustawienia w zakładce "Prywatność", a także zaglądnąć do zakładki "Reklama" (link tutaj), gdzie możemy ukryć przed reklamodawcami, którym Facebook przekazuje dane, niektóre z informacji o nas (m.in. status związku, pracodawcę, stanowisko czy wykształcenie). W omawianej zakładce można sprawdzić, jaki zewnętrzny reklamodawca otrzymał nasze informacje od Facebooka, oraz zmienić ustawienia wyświetlanych reklam.

A co z naszymi materiałami multimedialnymi? Facebook może wykorzystywać umieszczone przez nas zdjęcia i filmy na wiele sposobów, a użytkownik nie ma tu wiele do powiedzenia. Co, gdybyśmy chcieli dochodzić naszych praw? Regulamin ma dla nas stosowną odpowiedź - rozwiązywać wszelkie roszczenia można "(...) wyłącznie w sądzie okręgowym Północnego Dystryktu Kalifornii lub w sądzie stanowym hrabstwa San Mateo. Użytkownik zgadza się podlegać jurysdykcji tych sądów w zakresie rozstrzygania wszelkich sporów tego typu. Zapisy niniejszego Oświadczenia oraz wszelkie spory pomiędzy serwisem a użytkownikiem podlegają przepisom prawa stanu Kalifornia".

To nie wszystko. Facebook umywa ręce od wszelkich roszczeń osób trzecich w stosunku do treści zamieszczanych przez innych użytkowników. Prawo unijne lub państwowe rozporządzenia? Serwis Zuckerberga nie musi się w większości przypadków nimi przejmować. Siedziba główna Facebooka znajduje się USA, zgadzając się na regulamin serwisu, "Użytkownik wyraża zgodę na przesłanie danych osobowych do Stanów Zjednoczonych i przetwarzanie ich w Stanach Zjednoczonych".

Macki Facebooka sięgają poza serwis. Na rynku nie brakuje aplikacji oraz platform, które przy obowiązkowym zakładaniu konta umieszczają opcję logowania przy pomocy danych z Facebooka. Jak łatwo się domyślić, Facebook doskonale wie, że właśnie zalogowaliśmy się do zewnętrznej platformy. Zostawiliśmy gdzieś "lajka", komentarz lub coś udostępniliśmy?  Ślad pozostaje, a serwis Marka Zuckerberga skrupulatnie zbiera dane.

Jak usunąć konto na Facebooku?

W teorii jest to bardzo proste. Udajemy się pod ten adres (link tutaj), Facebook informuje nas z czym to się wiąże, potwierdzamy, że zapoznaliśmy się z tymi informacjami, następnie wpisujemy swoje obecne hasło, wciskamy Enter i... czekamy 14 dni na skasowanie konta. Facebook daje nam dwa tygodnie na "zmianę zdania". Te 14 dni oznacza również, że nie możemy zniknąć z Facebooka z dnia na dzień.

Po aferze - co planuje zrobić Facebook?

Mark Zuckerberg poinformował o zmianach związanych z ochroną prywatności i wykorzystania danych. Oto oficjalne podsumowanie z biura prasowego Facebooka:

- Facebook zbada wszystkie aplikacje, które miały dostęp do dużych zbiorów danych przed zmianą zasad ograniczających ich wykorzystanie z 2014 roku. Każda aplikacja, która wzbudzi podejrzenia zostanie poddana dokładnemu audytowi. Jeśli Facebook odkryje nadużycie w trakcie przetwarzania danych, zarówno aplikacja jak i jej twórcy zostaną usunięci z platformy,

- Facebook poinformuje wszystkie osoby, których dane zostały wykorzystane przez aplikacje naruszające zasady obowiązujące na platformie, w tym przez aplikację “thisisyourdigitallife." Jeśli w przyszłości zostaną odkryte inne aplikacje dokonujące nadużyć, ich użytkowników również zostaną o tym poinformowani,

- Facebook wyłączy dostęp do danych użytkownika tym aplikacjom, z których użytkownik nie korzystał przez trzy miesiące,

- Facebook ograniczy dane, do jakich mają dostęp aplikacje za pomocą narzędzia Facebook Login tylko do imienia i nazwiska, zdjęcia profilowego i adresu e-mail. Żądanie większej ilości danych będzie wymagało uzyskania zgody Facebooka,

- Facebook zachęci ludzi do sprawdzenia z jakich aplikacji obecnie korzystają. Już teraz każdy może sprawdzić jakie aplikacje są podłączone do konta i kontrolować do jakich danych mają dostęp, ale widoczność tych informacji i ustawień zostanie zwiększona,

- Facebook nagrodzi osoby, które odkryją luki w zabezpieczeniach. Program "Bug bounty" zostanie rozszerzony w taki sposób, by ludzie mogli zgłaszać w nim naruszenia zasad wykorzystania danych przez twórców aplikacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje