Reklama

Następca papierowej książki

Cyfrowa rewolucja wywróciła świat muzyki i filmów do góry nogami. Teraz przyszła pora na literaturę. Czy elektroniczne czytniki odeślą papierowe książki do lamusa?

Już dzisiaj możemy schować do kieszeni kilka tysięcy książek zapisanych w postaci elektronicznej, a jest to dopiero początek rewolucji oferowanej przez cyfrowe publikacje.

Reklama

W 2010 roku sprzedanych zostanie 12 milionów elektronicznych czytników książek, czyli e-readerów. Elektroniczne wersje książek (e-booki) trafiły na początku grudnia oficjalnie także do naszego kraju.

E-book czy wersja papierowa? Dołącz do dyskusji na forum

Kolporter otworzył w tym roku internetowy sklep z książkami eClicto i wprowadził na rynek premierowy czytnik o tej samej nazwie. Kilka tygodni od tego wydarzenia warto zastanowić się, jak może wyglądać przyszłość e-książek.

Quo vadis książko?

Czytanie książek w wersji elektronicznej - na komputerze czy w telefonie - nie jest niczym nowym, jednak e-booki nie są zwykłymi plikami PDF z powieściami.

E-książki zapisywane są w specjalnym formacie elektronicznym, który często może odczytać tylko konkretny e-reader. Dzięki takiemu rozwiązaniu e-booki dostosowane są do ekranów czytników, a ich czytanie nie męczy wzroku.

W pamięci czytnika eClicto może się zmieścić nawet ok. 8 tys. książek. Dla porównania: niektóre polskie biblioteki mają mniej woluminów w swojej ofercie.

Postanowiliśmy zabrać eClicto do jednej z bibliotek osiedlowych. Jak czytnik książek wypadł na tle swoich papierowych odpowiedników?

Szczegóły w materiale wideo:

Za czytnik Kolportera trzeba obecnie zapłacić ok. 900 zł, czyli naprawdę sporo. Można go także kupić w systemie ratalnym, po 37 zł miesięcznie, ale to i tak wychodzi za drogo.

Dokładny test eClicto, wraz z opisem jego wad i zalet, można znaleźć w opublikowanym przez nas teście, eClicto - e-booki w Polsce.

Mała apokalipsa

Przyszłość e-książek wciąż pozostaje niejasne. Chociaż e-readery były dostępne na rynku od kilku lat, to dopiero rok 2009 przyniósł kilka znaczących wydarzeń w świecie elektronicznych czytników książek.

Ogromną popularność w Stanach Zjednoczonych zdobył Amazon Kindle, czyli e-reader produkcji najpopularniejszego sklepu internetowego w USA. Swojego e-readera stworzyła także sieć księgarń Barnes & Noble. Oczywiste jest, że bez dobrych książek e-readery nie mają prawa bytu.

Od startu eClicto do biblioteki e-booków oferowanych przez Kolportera nie włączono zbyt wiele tytułów. W cyfrowej księgarni nadal dominują pozycje drugiego, a nawet trzeciego rzutu.

W Polsce nie brakuje autorów, którzy chcą publikować, a na półkach wydawnictw leżą tysiące zagranicznych książek. Elektroniczna publikacja jest szansą na poznanie debiutów, ale wśród e-publikacji nie brakuje propozycji bardzo przeciętnych.

Poskromienie złośnicy

Na pochwałę zasługuje obniżenie cen e-książek oferowanych przez eClicto. Znajdziemy obecnie wśród nich więcej pozycji w przedziale od 10 do 20 zł. Znanych nazwisk jednak nie znajdziemy - nawet w cenie powyżej 30 zł.

Nie brakuje za to powieści za 9,99 zł lub mniej, ale zbyt często są to romanse, a te można kupić na dworcu za grosze. Niestety, e-booki nadal nie stanowią ani cenowej, ani merytorycznej alternatywy dla papierowych wydań.

Z czasem - kiedy wydawnictwa przekonają się do e-booków - sytuacja może ulec zmianie. Na razie papier ma się doskonale, a cyfrowa książka raczej jeszcze długo nie będzie atrakcyjnym prezentem...

Współpraca: Łukasz Piątek

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje