Reklama

Jak testowane są sprzęty nowej generacji?

Wydaje się, że mobilny sprzęt elektroniczny musi dziś wytrzymać znacznie więcej niż jeszcze przed kilkunastoma laty.

Smartfony stały się przecież nieodłączną częścią naszego życia (według niektórych szacunków, przeciętny człowiek zagląda do swego telefonu ponad 2 tys. razy w ciągu doby), a komputer przenośny przestał być już tylko narzędziem pracy, stając się raczej wiernym towarzyszem każdej podróży. Laptopy zabieramy wszak we wszystkie zakątki globu - od pustyni, przez wilgotne, równikowe lasy, aż po miejsca, w których zimno i przenikliwy wiatr nie dają o sobie zapomnieć nawet przez sekundę - wobec czego muszą niekiedy przetrwać w iście piekielnych warunkach.

Reklama

Nie powinno więc dziwić, że producenci współczesnych laptopów testują je na wszystkie możliwe sposoby, poddając je próbom, którym jeszcze dwie dekady temu wiele urządzeń mobilnych po prostu nie byłoby w stanie sprostać.

Nie jest to jednak tylko sztuka dla sztuki - inżynierowie i testerzy nie sprawdzają przecież wytrzymałości sprzętu elektronicznego dla własnej frajdy. Przeciwnie: notebook, który przejdzie pomyślnie zaplanowane przez nich "tortury", swej wartości dowiedzie również na co dzień. Sprawdźmy zatem, jak testuje się dzisiaj komputery przenośne nowej generacji, aby zyskać pewność, że podołają wszystkim wyzwaniom przed którymi mogą niekiedy stanąć.

Ile zniesie klawiatura?

Mimo że w codziennej komunikacji coraz częściej sięgamy po obrazy (emotikony, memy), wiadomości pisane kondensując niekiedy do niezbędnego minimum, to klawiatura nadal stanowi integralny element każdego komputera przenośnego. Dla wielu użytkowników jest bowiem wciąż podstawowym narzędziem pracy.

W tym celu producenci komputerów przenośnych opracowują autorskie narzędzia pozwalające skontrolować działanie klawiatury w naprawdę ekstremalnych warunkach. Specjalne przystawki uderzają w klawisze setki tysięcy razy, sprawdzając wytrzymałość ich membran, konstrukcji i tworzywa, z którego je wykonano.

Wyjątkowo wymagające testy klawiatur montowanych w komputerach przenośnych przeprowadza się w laboratoriach firmy ASUS - specjalnie zaprojektowane urządzenia sprawdzają ich odporność na uszkodzenie nawet za pomocą 10 milionów stuknięć.

Plug and Play

O wartości laptopa świadczą również wbudowane w niego gniazda i porty. Im są one bardziej nowoczesne i funkcjonalne, tym jest on bardziej wszechstronny i wielozadaniowy. To przecież do portów HDMI czy gniazd USB podłączamy na co dzień rozmaite peryferia (takie, jak nośniki danych czy kable).

Wobec tego im również należy się odpowiednio dużo uwagi. Producenci sprzętu elektronicznego kontrolują je więc na wszystkie możliwe sposoby, podłączając do nich (a następnie odłączając) po wielokroć rozmaite wtyczki.

Standardem w wielu firmach są więc testy, które gniazda USB i HDMI czy sloty kart pamięci poddają prawdziwym katuszom (tak jest np. w przypadku laptopów ZenBook UX433, które sprawdza się w ten sposób ponad 5 tys. razy).

Gdy parno i gorąco

Ale producenci sprzętu elektronicznego sprawdzają nie tylko wytrzymałość poszczególnych jego komponentów. Testują również jego działanie jako całości - komputer przenośny stanowi przecież, w pierwszym rzędzie, zwarty ekosystem. Wszystkie jego części muszą zatem sprawnie z sobą współpracować, a żadna z nich nie może odstawać od pozostałych jakością.

Dlatego też kontrolę współczesnych notebooków prowadzi się w naprawdę ekstremalnych warunkach, poddając je nieraz bardzo wymagającym i wyszukanym testom. W ich trakcie sprawdza się, czy są w stanie przetrwać nie tylko w wysokich (czy - odwrotnie - nadzwyczaj niskich) temperaturach, ale także w bardzo wilgotnym środowisku.

Pod tym względem nie odstaje od swojej konkurencji firma ASUS, która jeszcze na etapie prac projektowych podgrzewa swoje laptopy do iście saharyjskich temperatur (sięgających nawet 60 stopni Celsjusza), a następnie - w toku kolejnych "zabiegów" - schładza je o kilkadziesiąt stopni, kontrolując, czy prawie arktyczny mróz (rzędu - 30 stopni Celsjusza) nie wyrządzi im szkody. Modele z linii ZenBook przechodzą również testy na dużych wysokościach (sprawdza się ich działanie na pułapie przekraczającym 12 tys. km) czy w warunkach podwyższonej wilgotności powietrza (do 95 proc.).

Wstrząsy, wypadki, upadki

Stare porzekadło głosi, że nieszczęścia chodzą po ludziach. Ale życie uczy też, że wypadki nie oszczędzają również urządzeń, z którymi nie rozstajemy się na co dzień. Świadomi tego wytwórcy mobilnego sprzętu elektronicznego poddają więc swoje produkty wielu osobliwym testom wytrzymałościowym - podrzucają je i upuszczają, wprawiają je w wibracje o dużej częstotliwości czy wywierają na nie nacisk o wartości dziesiątków kilogramów. Niekiedy także poddają je działaniu sporych przeciążeń, symulując w ten sposób turbulencje, których można doświadczyć na pokładzie samolotu, czy choćby gwałtowne hamowanie samochodu na drodze.

Laptopy marki ASUS są projektowane z myślą o zapewnienia mobilności, a z mobilnością wiążą się nieuniknione obicia, uderzenia i różne inne trudy codziennego użytkowani dlatego też nasze laptopy przechodzą rygorystyczne testy upadku, wibracji i obijania. Ich obudowy wygina się w newralgicznych punktach konstrukcyjnych blisko 50 tys. razy, a pokrywy i spody przygniata 25-kilogramowymi odważnikami, sprawdzając jednocześnie, jak przetrwają upadek z wysokości (100 mm) czy trwające przez wiele godzin wibracje o częstotliwości od 5 do 500 Hz.- dodaje Paulina Michalik, Senior Marketing Specialist w ASUS Polska.

Cały ten laboratoryjny survival ma na celu tylko jedno. Stanowi on bowiem dla sprzętu elektronicznego istną próba ognia, która sprawdza ich niezawodność w iście bojowych warunkach. Jeśli ją przejdą, można będzie mieć pewność, że nie zaskoczą nas nigdy nieoczekiwaną awarią.

 

Tekst powstał we współpracy z marką ASUS.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje