Reklama

Uważaj kupując aparat cyfrowy

Owszem, na samym początku "pikselowej pogoni" liczba opisująca rozdzielczość miała znaczenie, dzisiaj jednak trend uległ zmianie. - Problem polega na tym, że liczba megapikseli przestała się liczyć w momencie, w którym przekroczyliśmy 6 megapikseli - powiedział w wywiadzie dla News.com Chris MacAskill, szef jednego z najpopularniejszych internetowych fotoserwisiów. - Może jedno na milion zdjęć zyska na rozdzielczości wyższej niż 6 megapikseli, tymczasem każde zdjęcie zyska na mniejszej ilości "szumu" - konkluduje MacAskill.

Reklama

Wyścig zbrojeń

Przedstawiciele firm odpowiedzialnych za produkcję aparatów cyfrowych oczywiście nie zgadzają się z takimi tezami, tłumacząc w ten sposób swoją decyzję o wprowadzeniu matryc CCD z coraz wyższą rozdzielczością. Ich podstawową linią obrony jest stwierdzenie, że jeszcze jakieś 2 lata temu rzeczywiście można było mówić o problemach polegających na powiązaniu megapikseli i samej jakości zdjęć - ale to już przeszłość. Teraz lekarstwem na tego typu dolegliwości mają być m.in. znacznie lepsze procesory odpowiedzialne za konwersje zdjęć; technologie takie jak Venus Engine 3 od firmy Panasonic.

Jednak wydając tego typu oświadczenia, producenci aparatów przyznają się do popełnionych wcześniej błędów, a ponieważ Venus Engine 3 (oraz podobne do niego rozwiązania) zostały dopiero co zaimplementowane albo trafią do aparatów w 2007 roku - aktualnie znajdujące się na sklepowych półkach produkty mogą budzić pewną nieufność.

O czym wiec należy pamiętać podczas zakupu? Przed decyzją trzeba sprawdzić jakość samej optyki aparatu (oczywiście nie jest to takie proste dla laika, ale od czego jest "pan sprzedawca"?) - tutaj nie zmieniło się wiele od czasów królowania czarno-białych Zenitów (np. ogromna rola obiektywu). Ważnym elementem jest także skontrolowanie, jak aparat radzi sobie z oddaniem kolorów i oświetlenia. Do tego dochodzą jeszcze wspomniane podzespoły odpowiedzialne za przetwarzanie zdjęcia na jego cyfrowy odpowiednik oraz wewnętrzne oprogramowanie aparatu.

Świadomy zakup - oto chyba najlepsza odpowiedź na szaleństwo związane z megapikselami, chociaż zatrzymać samego "wyścigu zbrojeń" raczej się już nie da. Według analiz serwisu News.com, w 2006 roku średnia liczba megapikseli w aparacie wyniosła 5,7 Mpix, w 2007 roku będzie to około 6,5 Mpix, a w 2010 roku będziemy mogli mówić o średniej 9,2 Mpix. Oby megapiksele szły w sojuszu z coraz lepszymi aparatami - wtedy wszyscy na tym skorzystamy.

Łukasz Kujawa

Zobacz porównanie cen aparatów cyfrowych w serwisie Bazzar.interia.pl

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje