Reklama

Lustrzanki nowej generacji - Photokina 2008

W Kolonii zakończyły się targi fotograficzne Photokina 2008. Impreza nie obfitowała może w spektakularne premiery, ale interesujących nowości nie zabrakło. W najnowszej ofercie sprzętu fotograficznego każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

W targach uczestniczyło ponad 1500 wystawców z całego świata. Większość producentów informowała o swoich najważniejszych nowościach już przed rozpoczęciem imprezy, więc odwiedzający targi nie liczyli zbytnio na przełomowe premiery. Niesłusznie! W Kolonii zaprezentowano kilka zupełnie nowatorskich konstrukcji, które mogą zmienić rynek fotograficzny.

Najwięksi z największych

Ogromnym zainteresowaniem zwiedzających cieszyły się tradycyjnie stoiska dwóch głównych potentatów branży - firm Canon i Nikon. Pierwsza z nich prezentowała najnowszą ofertę swoich lustrzanek EOS i aparatów kompaktowych serii IXUS oraz PowerShot.

Reklama

W Kolonii zobaczyć można było m.in. topowy model klasy ultrazoom - aparat SX1 IS z matrycą CMOS, a także amatorskiego EOS'a 50D czy profesjonalnego, pełnoklatkowego 5D Mark II. Debiutujące lustrzanki nie mogły się oczywiście obejść bez nowych obiektywów, więc w ofercie Canona pojawiły się też szkła: EF-S 18-200 mm f/3.5 - 5,6 IS oraz EF 24 mm f/1,4 L II USM.

Nikon zachęcał z kolei kompaktowymi cyfrówkami Coolpix serii S i lustrzanką D90. Ta ostatnia prezentowana była wraz z nowym obiektywem AF-S DX 18-105 mm f/3,5 - 5,6 G VR. W Kolonii Nikon pokazał też po raz pierwszy szkło Nikkor AF-S 50 mm f/1,4 G.

Mniejsi też potrafią

Hitem na stoisku firmy Panasonic był Lumix G1. Jest to pierwszy model systemu Mikro Cztery Trzecie - nowej kategorii aparatów kompaktowych z wymienną optyką. Wraz z G1 Panasonic zaprezentował też pierwsze obiektywy nowatorskiego systemu. Są to stabilizowane Lumix G Vario 14-45 mm/F3.5-5.6 i 45-200/F4.0-5.6.

Na aparaty kompaktowe postawił z kolei Olympus, który podczas targów zaprezentował całą gamę popularnych cyfrówek serii Mju (w tym kolejny wodoodporny aparat 1050 SW) i FE. Trochę gorzej prezentowała się natomiast oferta firmy w segmencie konstrukcji bardziej zaawansowanych.

Olympus nie pokazał własnego aparatu Mikro Cztery Trzecie, a jedynie ograniczył się do zaprezentowania prototypu cyfrówki nowego standardu. Nowości nie doczekaliśmy się też w rodzinie lustrzanek E-systemu. Także w tym przypadku firma poprzestała na deklaracjach i poinformowała tylko, że trwają prace nad modelem pośrednim między starszymi lustrzankami E-520 i E-3.

Z walki o klienta nie zrezygnował również inny z japońskich gigantów, firma Sony. W Kolonii chwaliła się ona najbardziej zaawansowaną ze swoich lustrzanek - pełnoklatkową Alfą 900. Wraz z nowym aparatem zaprezentowano też dwa premierowe obiektywy: Sony 70-40 mm f/4 - 5,6 G oraz Vario Sonar T* 16-35 mm f/2,8 od Carla Zeissa.

Nie tylko aparaty

Spore zainteresowanie wzbudzały też nowości innych znanych producentów. Oferta Sigmy wzbogaciła się o kompakt DP2 oraz o lustrzankę SD15. Leica pokazała z kolei nowatorski model średnioformatowej lustrzanki S2 oraz rekordowo jasny obiektyw Noctilux-M 50 mm o świetle f/0,95! Fotoamatorom nie pozwolił o sobie zapomnieć także Pentax, który przedstawił w Kolonii najbardziej podstawową spośród swoich lustrzanek, model K-m.

Wydarzeniem targów była również premiera najnowszej edycji programu Photoshop. Najpopularniejsza z aplikacji do obróbki zdjęć doczekała się wersji CS4, która umożliwia m.in. obróbkę plików 3D.

Idzie nowe

Za najciekawszą spośród zaprezentowanych na Photokinie nowości można uznać aparat Lumix G1. Jest to, jak już wspominaliśmy, pierwszy przedstawiciel zupełnie nowej kategorii sprzętu fotograficznego - standardu Mikro Cztery Trzecie. Został on opracowany w efekcie współpracy firm Panasonic i Olympus i ma za zadanie wypełnienie rynkowej luki między aparatami kompaktowymi, a lustrzankami.

Nowość pozwala na korzystanie z wymiennych obiektywów, ale nie posiada lustra i pryzmatu. Kadrowanie zdjęć jest więc możliwe tylko dzięki funkcji Live View lub przy pomocy cyfrowego wizjera. Kluczem do sukcesu ma być wysoka jakość zdjęć (jak w aparatach DSLR) połączona z zaletami charakterystycznymi dla kompaktu - niewielkimi rozmiarami i łatwością obsługi.

Standard Mikro Cztery Trzecie przeznaczony ma być dla użytkowników niezdecydowanych, którzy w obu głównych kategoriach sprzętowych nie potrafią odnaleźć odpowiedniego dla siebie modelu i szukają rozwiązania kompromisowego.

Czy taki pomysł ma szanse powodzenia? Teoretycznie tak, gdyż grupa potencjalnych odbiorców może być naprawdę liczna. Pytanie tylko, czy osobom fotografującym kompaktami faktycznie zależy na dodatkowych obiektywach i czy posiadacze lustrzanek zechcą z nich zrezygnować tylko ze względu na rozmiar?

W całej sprawie najciekawsza wydaje się postawa Olympusa. Choć to właśnie ta firma stworzyła podstawy standardu Mikro Cztery Trzecie, to w jej ofercie nie ma jeszcze ani jednego modelu nowego systemu. Czyżby więc Olympus czekał asekuracyjnie na dalszy rozwój wypadków i liczył na to, że ewentualna klęska G1 obciąży tylko konto Panasonica?

Aparaty zamiast kamer

Na tegorocznej Photokinie uwagę zwiedzających zawracały też pierwsze lustrzanki z funkcją nagrywania filmów. Modele tego typu od niedawna znajdują się w ofercie Nikona i Canona i mogą stanowić zapowiedź poważnych zmian na rynku urządzeń audio-wideo.

Jako pierwsza aparat nagrywający sekwencje filmowe zaprezentowała firma Nikon. Lustrzanka D90 pozwala rejestrować nagrania wideo o maksymalnej rozdzielczości 1280 x 720 pikseli (24kl/s). W odpowiedzi Canon pokazał EOS'a 5D Mark II - pierwszy pełnoklatkowy aparat z opcją nagrywania filmów Full HD (1920 x 1080 pikseli).

Funkcja ta od dawna nie jest niczym dziwnym w kompaktach i jeśli stanie się powszechna również w lustrzankach, wówczas możemy mieć do czynienia z ciekawą sytuacją, w której aparaty fotograficzne staną się konkurencją dla amatorskich kamer cyfrowych.

Czy tak będzie rzeczywiście pokażą kolejne miesiące i lata. Na dynamicznie rozwijającym się rynku fotografii cyfrowej wszystko jest wszak możliwe.

Następna Photokina dopiero za dwa lata, ale kolejnych, miejmy nadzieję, że nie mniej ciekawych, nowości ze świata foto możemy spodziewać się przy okazji targów PMA na początku marca przyszłego roku. Na pewno będzie się działo!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje