Reklama

Giroptic one-shot 3600 - pomysł na panoramę

Fotografia panoramiczna przeżywa swoisty renesans. Już niedługo za sprawą francuskiej firmy Giropic miłośnicy tego typu zdjęć będą mogli bez skrępowania wykonywać zdjęcia o polu widzenia 360 stopni bez potrzeby sklejania ze sobą serii niezależnych ujęć.

Niegdyś bardzo popularne aparaty do wykonywania zdjęć panoramicznych przeżywają obecnie swój renesans. Rozpowszechnienie cyfrowych technik zapisu obrazu rozbudowało liczbę rozwiązań tego typu, z których najciekawszą są aparaty wykonujące zdjęcie poprzez fotografowanie odbicia ze sferycznej lub stożkowatej błyszczącej powierzchni. Jedną z takich konstrukcji jest Giroptic one-shot 3600 francuskiej firmy Giroptic.

Reklama

Choć samo zjawisko nie jest rzecz jasna nowe (zna je każdy, kto choć raz fotografował np. bombkę choinkową), to użycie cyfrowych technik obróbki obrazu pozwala z takiego "wypukłego" obrazu uzyskać efektowne zdjęcie panoramiczne o polu widzenia wynoszącym w przypadku prezentowanego urządzenia 360 x 110 stopni.

Aparat na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym spośród innych podobnych konstrukcji, jednak dzięki swoim niewielkim rozmiarom może się okazać znacznie bardziej użyteczny niż konkurencyjne "kolubryny".

Wyposażono go w 8-megapikselowy przetwornik obrazu oraz układ optyczny działający w oparciu o wspomniany wcześniej stożkowaty element odbijający, dzięki któremu aparat rejestruje rzut obrazu z pola 360 stopni. Aparat automatycznie zamienia takie zdjęcie na klasyczny obraz panoramiczny.

Tym, co odróżnia Giroptic one-shot 3600 od innych podobnych konstrukcji jest jego funkcjonalność, zbliżona do dość zaawansowanych kompaktów. Aparat umożliwia bowiem regulację czułości matrycy (Auto, 100, 200 lub 400 ISO), fotografowanie w trybie priorytetu przysłony, korektę ekspozycji w skali od -2 do +2 EV oraz wiele innych ciekawych funkcji. Do najbardziej użytecznych należy z pewnością bracketing, przydatny szczególnie podczas wykonywania zdjęć w technice HDR.

Giroptic one-shot 3600 wyposażono w 1 lub 2 gigabajty pamięci flash, samowyzwalacz (10, 20 lub 30 sekund), mocowanie do statywu oraz (uwaga!) okrągły wyświetlacz LCD o średnicy 1,5 cala. Ten ostatni element jest dużą ciekawostką i świadczy o sporej fantazji twórców tego urządzenia. Za zasilanie odpowiada wbudowany akumulator o pojemności 2200 mAh.

Aparat dostępny będzie w sprzedaży w cenie około 1000 dolarów, a nabywca w zestawie otrzyma m.in. pokrowiec, statyw oraz sieciową ładowarkę USB. Ponadto producent udostępnia na swoim serwisie WWW przestrzeń do publikacji własnych zdjęć.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje