Reklama

Powrót 3D - obrazy trójwymiarowe

Należy jednak pamiętać, że wrażenia te odbiegają od rzeczywistości, więc wymaga to swego rodzaju treningu i przyzwyczajenia. W zależności od indywidualnych możliwości adaptacyjnych mózgu, zmęczenie tego typu rozrywką może przyjść zarówno po kilku, jak i kilkunastu minutach użytkowania. Dlatego też zalecane jest przetestowanie urządzenia przed zakupem, by nie okazało się, że nie będziemy mogli z niego korzystać.

Reklama

Trzeci wymiar na ekranie

Jak pokazały tegoroczne targi CES, wielu producentów telewizorów i monitorów ma w swojej ofercie technologie pozwalające na uzyskanie trójwymiarowego efektu. Najpopularniejsi z nich przewidują zastosowanie różnych technik wspomaganych okularami. Część producentów, podobnie jak w przypadku kin IMAX oraz monitora Hyundai, stosuje polaryzacyjne szkła oraz filtry na ekranach. Niektórzy wykorzystują okulary migawkowe i zapewniają odświeżanie obrazu na poziomie nie mniejszym niż 120 Hz, co ma wyeliminować efekt zmęczenia wzroku oraz bólu i zawrotów głowy.

Kolejne konstrukcje zapewniają odbiór obrazu 3D bez konieczności stosowania okularów.

Technologie tu stosowane są zupełnie inne. Na ekranie umieszczona jest specjalna warstwa, która po włączeniu prądu tworzy swego rodzaju szczeliny. Przez nie do oczu odbiorcy docierają informacje tylko z tych punktów, jakie dla danego oka przewidział producent. Pozwala to na dostarczenie w tym samym czasie obrazów dla prawego i lewego oka, przygotowanego tak jak w stereofotografii - z lekkim przemieszczeniem obiektywu, w tym wypadku piksela. Dzięki temu uzyskujemy możliwość podziwiania trójwymiarowych obiektów nawet wtedy, gdy nie stoimy centralnie przed ekranem (to wada urządzeń prezentowanych w ciągu kilku poprzednich lat). Technologie tego typu zaprezentował Philips w projekcie WOWvx (www.wowvx.com), LG Display, NEC i kilka innych firm.

Jak pokazują ostatnie targi, a także fora i strony internetowe, technologiami tymi interesuje się coraz więcej użytkowników. To, czy będzie to jedynie zryw na miarę hełmów wirtualnych, pokażą najbliższe lata.

Artykuł pochodzi z magazynu NEXT - numer 03/2008

(Nie)daleka przyszłość

Coraz częściej słyszymy o przełomach dokonywanych w zapisie i tworzeniu obrazów u holograficznych, których jakość z miesiąca na miesiąc się poprawia. Dzięki tym technikom możliwe będzie odtwarzanie w normalnych warunkach obrazów znanych choćby z filmów SF, gdzie sylwetki ludzi, czy też całe grupy obiektów widoczne są tak, jakbyśmy byli pośród nich. Obecne systemy nie pozwalają jeszcze na tak swobodne operowanie obrazem 3D, więc musimy posiłkować się technikami wymienionymi w artykule.

W przyszłości jednak najprawdopodobniej łatwiej będzie zastosować interfejsy neuralne, gdzie impulsy przekazywane bezpośrednio do mózgu będą tworzyły doskonałe iluzje świata, nie tylko w sferze wizualnej i dźwiękowej, ale także wykorzystujące pozostałe zmysły człowieka: węch, smak i dotyk. Tego typu systemy mają też wady. Można o nich mówić w kontekście takich filmów, jak "Strange Days" z 1995 r. czy "Superwizja" z 1990 r., gdzie telewizja przekazywana bezpośrednio do mózgu staje się groźnym narkotykiem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje