Reklama

Od płyt winylowych do serwisów streamingowych

Najbardziej znanymi obecnie i zarazem największymi serwisami streamingowymi są: Spotify, Deezer, Rdio oraz WiMP, niedawno kupiony przez światowej sławy rapera Jaya-Z i przekształcony w Tidal. Wszystkie one działają na podobnych zasadach i oferują porównywalne ilości utworów muzycznych - 25-30 mln. Różnice są raczej kosmetyczne, a drobne detale mają przekonać potencjalnych subskrybentów do wybrania tego, a nie innego serwisu.

Reklama

Żeby stać się użytkownikiem serwisu streamingowego, należy pobrać odpowiednią aplikację na swój smartfon czy tablet i zarejestrować się. Można także korzystać z serwisu za pośrednictwem komputerów stacjonarnych i laptopów. Wiele serwisów zapewnia czasowy darmowy dostęp w celu zachęcenia potencjalnego klienta do swojej usługi. Najczęściej darmowy okres użytkowania to jeden miesiąc, ale Apple Music, jako że dołączył do zabawy jako ostatni, wprowadził początkowy trzymiesięczny okres darmowego użytkowania. Należy jednak pamiętać, żeby odpowiednio wcześniej złożyć rezygnację, jeśli dany serwis nam nie odpowiada, gdyż opłata za następny miesiąc zostanie pobrana automatycznie. Ale ze Spotify można korzystać bezpłatnie, musimy jednak pogodzić się z pewnymi ograniczeniami, np. funkcjonalności - nie możemy wybrać konkretnego utworu, a jedynie wykonawcę, ponadto pomiędzy piosenkami emitowane są reklamy. Dopiero po wykupieniu abonamentu zyskujemy pełną funkcjonalność i nie jesteśmy atakowani reklamami. Tidal z kolei wysokość opłat uzależnia od jakości dostarczanej muzyki - za konto Premium zapłacimy 19,99zł, a za konto Hi-Fi 39,99zł. W tym drugim przypadku zapewniamy sobie dostęp do muzyki w lepszej jakości, gdyż zapisanej z bezstratną kompresją. Obecnie tylko Tidal zapewnia muzykę w tak wysokiej jakości. Dla polskich miłośników dobrego dźwięku Tidal wraz z organizatorem warszawskiej wystawy Audio Video Show przygotował przyjemną niespodziankę. Otóż każdy, kto w dniach 6-8 listopada odwiedzi tę imprezę, będzie mógł otrzymać 3-miesięczny bezpłatny dostęp do serwisu. Jak więc widać, konkurencja na rynku serwisów streamingowych jest duża i każdy kusi czymś swoich potencjalnych odbiorców. Niektóre pozwalają np. zgrywać dowolne utwory do pamięci swoich urządzeń i odsłuchiwać je nawet wtedy, gdy nie jesteśmy w zasięgu internetu. Jednak po zakończeniu opłacania abonamentu tracimy również dostęp do utworów zapisanych w pamięci naszego urządzenia mobilnego.

Generalnie serwisy streamingowe to wspaniały pomysł na dystrybucję muzyki przede wszystkim dlatego, że za niewielką opłatę - z reguły mniejszą niż koszt zakupu jednej płyty CD - otrzymujemy dostęp do nieograniczonej ilości utworów muzycznych, a niemal codziennie oferta powiększa się o nowe! Dla wielu miłośników muzyki pierwszy kontakt z serwisem streamingowym to wspaniałe doświadczenie. Można to porównać do szczęścia dziecka, które poprosiło rodziców o kupno zabawki w sklepie, a na miejscu okazało się, że nie musi ono wybierać tej jednej jedynej, gdyż ma do dyspozycji cały sklep wypełniony po brzegi zabawkami, z których może korzystać do woli. Za sprawą serwisów streamingowych każdy z nas może się poczuć jak dziecko w sklepie z zabawkami - możemy bowiem poznawać nowe gatunki muzyczne i wykonawców lub wracać do starych zapomnianych utworów sprzed lat. Oczywiście możemy też tworzyć własne playlisty z ulubionymi artystami, udostępniać je innym użytkownikom serwisu lub zapoznać się z propozycjami innych. Możliwości jest naprawdę dużo, a co ważne, zapewniamy sobie mnóstwo przyjemności z obcowania z muzyką i to za symboliczną opłatę miesięczną. Istotne w tym wszystkim jest również to, że nie wchodzimy w konflikt z prawem, nie wspieramy bowiem piractwa, a przyczyniamy się do rozwoju branży muzycznej. Jak więc widać, rozwój serwisów streamingowych jest zjawiskiem jak najbardziej wskazanym. Jednak mają one swoje słabsze strony, a największą bolączką z punktu widzenia osób wymagających najwyższej jakości dźwięku - audiofilów - jest duża kompresja muzyki dostępnej w większości serwisów.

Jednak cyfrowa rewolucja także przed audiofilami otworzyła nowe możliwości w postaci dystrybucji muzyki w jakości dotychczas niemożliwej do osiągnięcia. Bezstratne formaty zapisu danych, potocznie nazywane "gęstymi formatami", stały się poważnym atutem dla specjalistycznych wydawców. Oferują oni pliki muzyczne (na zasadzie sprzedaży) w możliwie najwyższej jakości - w formacie FLAC, WAV, DSD - adresując je do najbardziej wymagających słuchaczy. A, jak się okazuje, w Polsce mamy całkiem liczne grono miłośników dźwięku najwyższej próby. Świadczą o tym tłumy odwiedzające co roku największą w Polsce, a drugą w Europie (po High End w Monachium) imprezę branżową Audio Show. To właśnie tam audiofile i melomani mogą zapoznać się z ofertą urządzeń zarówno najnowszych, przygotowanych do słuchania muzyki w gęstych formatach, jak również tych bardziej popularnych, z opcją dostępu do serwisów streamingowych. Tegoroczna impreza Audio Video Show rozszerzona będzie o telewizory i sprzęt do kina domowego, a w tej dziedzinie w ostatnich latach również nastąpił niesamowity postęp, ale to już temat na oddzielny artykuł.

Marek Suchocki

Informacja prasowa/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: spotify | Deezer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje