Reklama

iPod nano 5. generacji - wideo-odtwarzacz

Czy iPody mogą nas jeszcze czymś zaskoczyć? Najwyraźniej tak, wystarczy wprowadzić rozwiązania, które znamy z innych urządzeń. Potwierdzeniem tego jest najnowszy iPod nano 5. generacji.

Przez lata w testach iPodów pojawiały się dokładnie te same zarzuty - brak tunera FM, brak portu mini-USB, konieczność współpracy z aplikacją iTunes. O ile niektóre rzeczy zapewne nigdy się nie zmienią (obowiązkowe korzystanie z iTunes), tak wreszcie doczekaliśmy się w iPodzie odbiornika radiowego i głośniczków. Oraz kamery wideo.

Aluminium

Wygląd nowego iPoda jest dokładną kopią iPoda wcześniejszej generacji - nadal wygląda świetnie. Sprzęt ma dokładnie takie same wymiary: 90,7 mm (wysokość), 38,7 mm (szerokość), 6,2 mm (głębokość) i waży 36g.

Reklama

Obudowa nano została zrobiona z aluminium, szalenie przyjemne w dotyku. Na rynku znajdziemy aż 9 wersji kolorystycznych. Do nas trafiła wersja z błękitną obudową. Oprócz obowiązkowego Click Wheel, w odtwarzaczu znajdziemy wejście na kabel USB, wyjście Jack 3,5mm na słuchawki oraz przycisk Hold. Ekran tym razem ma 2,2-calowym wyświetlacz. Zupełną nowością jest kamera wideo, którą umieszczono na dole odtwarzacza - zupełnie inaczej, niż w przypadku telefonów komórkowych. Przez to obsługuje się ją trochę dziwnie. Więcej szczegółów o kamerce w dalszej części testu.

Idzie stare

Włączmy samo urządzenie. Szybko okazuje się, że menu główne wygląda dokładnie tak samo, jak w przypadku wcześniejszej generacji - z tą różnicą, że mamy kilka opcji w menu więcej (radio, kamera wideo etc.). Do poruszania się po menu służy nieśmiertelny Click Wheel, który - jak zawsze - sprawdza się dobrze. Każdy, kto miał iPoda wcześniej w rękach, nie będzie miał jakichkolwiek problemów z obsługą sprzętu.

Zaskakująco dobrą jakość reprezentuje sobą także sam ekran o rozdzielczości 240 na 376 pikseli - ma on doskonałe kolory i efektywny kąt widzenia - zatem bardzo dobrze ogląda się na nim filmy. Te ostatnie sprawdzimy jedynie w formacie .m4v, .mp4 i .mov - najpierw przerzucając je przez iTunes. W temacie odtwarzania muzyki również nie ma niespodzianek - Nano obsługuje formaty: AAC (16 do 320 kb/s), Protected AAC, MP3 (16 do 320 kb/s), MP3 VBR, Audible (formaty 2, 3 i 4), Apple Lossless, AIFF i WAV. Nie ma w tej grupie WMA.

Dzięki akcelerometrowi będzie można także grać - ale w tej materii nie uświadczymy niczego nowego. W zestawie znajdziemy dokładnie te same gry, co rok temu - m.in. "Maze", który polega na na zbieraniu kolejnych świecidełek odpowiednio manipulując samym iPodem.

Radio, kamera i inne nowości

Skupmy się zatem na "prawdziwych" nowościach, jakimi są kamera i radio. Ta pierwsza potrafi nagrywać materiały wideo w rozdzielczość 640 na 480 do 30 klatek na sekundę. Zdobyte materiały można oglądać na iPodzie, przerzucić na komputer lub od razu do serwisu społecznościowego. Taka rozdzielczość nie jest niczym nadzwyczajnym, ale w pełni wystarczy do pochwalenia się swoimi osiągnięciami. Trzeba sobie jednak zadać pytanie, czy potrzebujemy kamerki wideo w przenośnym odtwarzaczu? Szczególnie, że nie mamy możliwości robienia nią zdjęć.

Radio natomiast to standardowa, ale jakże potrzebna funkcja w każdym odtwarzaczu - nie trzeba jej chyba dokładnie omawiać. Po prostu w dowolnym momencie - po podpięciu słuchawek - możemy słuchać stacji FM. Co ciekawe, możemy zapamiętać do 15 minut wysłuchanego właśnie programu - niestety, nie zapiszemy go na dysku. Dodatkowo istnieje opcja zapisania notatek głosowych, a to za sprawą wbudowanego mikrofonu. Zresztą dzięki niemu można korzystać z iPoda bez słuchawek - głośniczek co prawda jest mały, ale to lepsze niż nic.

Dobrym dodatkiem dla osób biegających ze swoimi iPodami jest krokomierz, który liczy dystans, jaki przebyliśmy i dodatkowo przekłada go na ilość spalonych kalorii. Wcześniej opisywana opcja występowała w połączeniu ze specjalnymi czujnikiem Nike+. Teraz wystarczy trzymać iPoda nano w ręce i biec przed siebie.

Bateria

Tutaj nie ma większych niespodzianek w stosunku do wcześniejszego modelu - około 4 godzin z minutami odtwarzania materiałów wideo (zależnie od poziomu jasności ekranu) I około 20 godzin słuchania muzyki. Sprzęt spokojnie wytrzyma weekend niezbyt intensywnego użytkowania.

Czy kupować?

Nano 5. generacji to bez wątpienia najlepszy nano na rynku. Jednak dodatki w tym modelu tak naprawdę mogą być nieprzydatne dla części użytkowników. Dlatego jeśli w nasze recę wpadnie starszy model - warto się nad nim zastanowić. Natomiast na koniec należy pochwalić Apple za wprowadzenie rozwiązań znanych z innych odtwarzaczy - mamy nadzieję, że to zwiastun otwarcia na potrzeby klienta.

PLUSY

- kamera wideo i radio,

- głośniczek,

- wykonanie.

MINUSY

- konieczne iTunes do obsługi,

- jakość dźwięku mogłaby być jeszcze lepsza.

Na rynku znajdziemy odtwarzacze z pojemnością 8GB i 16GB

Za model z 16GB pamięci trzeba obecnie zapłacić około 700 zł

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje