Reklama

Czyste brzmienie w aucie

Jednostka sterująca

Reklama

W zestawie car audio nie może zabraknąć źródła dźwięku, czyli radioodtwarzacza. Przy konstruowaniu systemu audio w celach prywatnych używa się urządzeń ze średniego przedziału cenowego. Kosztują one od 1 do 2 tysięcy złotych. Radioodtwarzacze są wyposażone w rozbudowane korektory graficzne (equalizery), które pozwalają dopasować dźwięk do preferencji użytkownika. Jeszcze lepsze radia mają zazwyczaj 24-bitowe przetworniki cyfrowo-analogowe (w przeciętnych radioodtwarzaczach- 16-bitowe), co pozwala uzyskać brzmienie top hi-fi.

Przy zabudowie auta do udziału w zawodach Sound Off, w których ocenia się ogólną jakość brzmienia systemu car audio, a nie głośność, montuje się zarówno radioodtwarzacz, jak i osobny procesor dźwięku. Drugie urządzenie służy do cyfrowej lub cyfrowo-analogowej obróbki sygnałów. Spełnia ono różne funkcje, może dodawać do sygnału podstawowego efekty, takie jak pogłos, przesuwać sygnał w fazie, opóźniać sygnał z głośników czy zmieniać sygnał w określony sposób: nadawać mu barwę, zniekształcać, zmieniać jego rozpiętość dynamiczną. Przykładowym zabiegiem może być przesunięcie źródła dźwięku, tak by scena muzyczna była symetryczna względem słuchacza. W tym celu można ustawić odpowiednie opóźnienie dla głośników przednich ulokowanych po prawej stronie, by generowany przez nie dźwięk dochodził do uszu kierowcy w tym samym czasie co z głośników po lewej stronie auta. Procesor dźwięku pozwala także w dużym uproszczeniu stworzyć wrażenie, że scena muzyczna znajduje się znacznie z przodu, blisko połowy maski samochodu. Dzięki temu słuchacz może się poczuć jak na koncercie.

Artykuł pochodzi z PC Format 9/2008 - więcej o zawartości magazynu dowiesz się klikając na ten link



Sprawdzaj moc RMS

O rzeczywistych możliwościach urządzeń audio - głośników, wzmacniaczy - świadczy parametr RMS i na niego należy zwracać uwagę przy zakupie. RMS informuje, jakie maksymalne natężenie ma dźwięk odtwarzany przez urządzenie prawidłowo i bez przerwy. Renomowani producenci podają moc RMS. Natomiast w specyfikacji tańszego sprzętu audio podawana jest moc muzyczna - maksymalna moc generowana przez 1-2 sekundy albo chwilowa szczytowa moc PMPO (np. 1000 W). Wartości te mają zrobić wrażenie na niezorientowanym kliencie, ale nie mają nic wspólnego z rzeczywistą mocą urządzenia. Na przykład głośnik za 80 zł, kupiony w markecie, ma moc muzyczną 150 watów, a moc RMS - niewiele ponad 30 watów.

Źródło informacji

PC Format

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje