Czy CANAL+ zostanie zamknięte?

Prezes francuskiej grupy medialnej Vivendi, Vincent Bolloré, zagroził zamknięciem kanałów płatnej telewizji CANAL+, które przynoszą koncernowi straty, jeżeli ich wyniki w najbliższych miesiącach się nie poprawią. Bolloré, przemawiając na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Vivendi ostrzegł, że Grupa CANAL+ może pozbyć się jednostki płatnej telewizji, aby skoncentrować się na swojej działalności dystrybucyjnej (Canalsat, Canal Overseas, StudioCanal) z beIN Sports.

- Jeśli CANAL+ nadal będzie tracić pieniądze, to nie będzie już CANAL+ jako kanału - powiedział. W 2015 roku baza abonentów CANAL+ we Francji znacznie spadła, a straty osiągnęły aż ...264 mln euro. Prognozy wskazują, że bez działań naprawczych straty mogą w tym roku wzrosnąć do 400 mln euro.

Bolloré, który szacuje łączne zadłużenie grupy na 1 mld euro, mimo wszystko uważa, że CANAL+ jest kluczowym czynnikiem w planie Vivendi, by stać się wiodącą grupą w Europie. W ramach wysiłków, aby zrównoważyć finanse, wdrażany jest drastyczny plan cięcia kosztów. Nie wiadomo, jaki wpływ może mieć ta groźba na CANAL+ w Polsce, bo jeśli we Francji jest tak źle, to równie dobrze mogłoby to, ale wcale nie musi, w jakimś stopniu zagrażać wszystkim kanałom premium od CANAL+ w Polsce. Zapewne wyłączenie CANAL+ w nc+ nie nastąpi, bo o tym szef Vivendi nie wspomina.

Kanał naziemnej telewizji cyfrowej iTELE także jest na linii ognia, ponieważ w tym roku może stracić, zdaniem Bolloré, 25 mln euro. W zeszłym roku straty wyniosły 20 mln euro. To kontrastuje z lepszą sytuacją finansową dwóch innych bezpłatnych kanałów telewizyjnych, D8 i D17, które tej jesieni mają przejść rebranding na C8 i C17.

Jerzy Kruczek

Dowiedz się więcej na temat: Canal+

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje