Test Bose SoundLink Revolve - głośnik do domu i na piknik

Bose SoundLink Revolve /materiały prasowe

Bose SoundLink Revolve to głośnik Bluetooth idealny na wakacje. Wygląda niebanalnie, gra bajecznie, a przy tym działa bezprzewodowo. To głośnik, który możecie zabrać ze sobą na piknik lub na plażę.

Reklama

Rodzina głośników bezprzewodowych Bose jest coraz większa. Wszystkie dostępne w ofercie urządzenia mogą pochwalić się świetną jakością dźwięku, ale dwa nowe modele w ofercie potrafią znacznie więcej. Głośniki SoundLink Revolve i Revolve+ oferują dźwięk 360o, co sprawdza się w sytuacjach, w których naszą ulubioną muzyką chcemy się dzielić z innymi. Głośniki Revolve i Revolve+ różnią się wielkością i mocą, ale działają na tej samej zasadzie. My mieliśmy okazję przetestować mniejszy egzemplarz.

Jak wygląda?

Głośnik bezprzewodowy SoundLink Revolve nie jest rozwinięciem żadnej poprzednich konstrukcji Bose, to sprzęt stworzony całkowicie od podstaw. Celem projektantów było zredefiniowanie relacji między wielkością urządzenia a emitowanym dźwiękiem, przy jednoczesnym zadbaniu o odpowiednią pojemność akumulatora. Opracowano zupełnie nowy pakiet akustyczny, a następnie dopasowano go do cylindrycznego kształtu. Z tego powodu głośnik Revolve nie ma ani "przodu", ani "tyłu". Emituje dźwięk o takiej samej jakości w zakresie 360o, dlatego nie muszą być skierowane do odbiorcy muzyki (których może być kilku).

Reklama

Wygląd głośnika Revolve jest... niebanalny. Można żartować, że sprzęt wygląda jak termos, kubek termiczny czy wazon, ale za kształt rozszerzającej się ku dołowi tuby to naprawdę przemyślana konstrukcja. Wymiary Revolve wynoszą 152 na 82 na 82 mm (wysokość na szerokość na głębokość) przy jednoczesnej masie 660 gramów. Model Revolve+ jest nieznacznie większy i cięższy, ale w żadnym stopniu nie odbiera mu to mobilności. Na rynku dostępne są dwie wersje kolorystyczne: czarna i srebrna.

Sam głośnik wykonany jest rewelacyjnie. Materiałem dominującym w wykończeniu cylindra jest aluminium, przy czym górny panel sterowania pokryty jest grubą warstwą gumy. To dlatego, by sprzęt nie zamókł podczas słuchania muzyki w deszczu. To jest jak najbardziej możliwe, gdyż głośnik spełnia stopień ochrony IPX4. Ten certyfikat wodoszczelności gwarantuje ochronę przed deszczem, ale bynajmniej nie przed pływaniem. Revolve raczej nie zaleca się zabierać ze sobą na basen, chyba że jako sprzęt znacznie oddalony od pływalni.

Głośnik Bose jest wykonany bardzo solidnie, w żaden sposób nie można się przyczepić spasowania materiałów czy ich jakości. Co więcej, oba urządzenia mają u spodu gwint o 1/4", który ułatwia montaż na statywie. Dzięki temu muzyką z Revolve możemy cieszyć się w ogrodzie, parku czy innym plenerze.

Trzeba pochwalić także panel sterujący, który jest prosty, przejrzysty i intuicyjny w obsłudze - nie ma tu niepotrzebnych przycisków oraz elementów. Zastosowana guma dobrze sprawuje się w codziennym użytkowaniu.

Jak brzmi?

Bose SoundLink Revolve gra rewelacyjnie. Spektakularny efekt osiągnięto dzięki odizolowaniu podwyższonego ciśnienia, tworząc w ten sposób swoistą pułapkę basową, która eliminuje wszelkie zniekształcenia dźwięku. To sprawia, że głośnik emituje dźwięk o takiej samej jakości w każdym kierunku razem z wyczuwalnym basem. To ogromna przewaga nawet nad konkurencyjnymi głośnikami 360o, które oferują jeden konkretny referencyjny punkt odsłuchu.

Dźwięk emitowany przez Revolve jest przestrzenny, czysty, a przy tym odpowiednio dynamiczny Oczywiście, nie wszystkie gatunki muzyki brzmią na Revolve równie dobrze. Urządzenia audio marki Bose są bardzo łaskawe dla szeroko rozumianej elektroniki, więc jeżeli ktoś preferuje właśnie taki styl, powinien być zadowolony. New Error Moderat to czysta poezja dla ucha, chociaż i rockowe Map of the Problematique zespołu Muse brzmi na Revolve naprawdę dobrze.

W przypadku SoundLink Revolve, rozmiar nie ma znaczenia. Głośnik jest bardzo kompaktowy, ale jednocześnie gra naprawdę głośno. Dostarczy muzykę dla kilku lub nawet kilkunastu osób zgromadzonych przy grillu lub na plaży. To nie wszystko. Dysponując kilkoma głośnikami Revolve można zaangażować je w tryb Party Mode, który umożliwia równoczesne odtwarzanie tej samej muzyki w wielu urządzeniach (już wcześniejsze głośniki Bose mają tę funkcję). W ramach testu dysponowałem tylko jednym głośnikiem, więc nie miałem okazji sprawdzić tego w warunkach bojowych.

Ponieważ Bose SoundLink Revolve jest głośnikiem bezprzewodowym, ważnym aspektem jest czas jego pracy. Producent mówi o 12 godzinach ciągłego odsłuchu i jest to wynik jak najbardziej do osiągnięcia w codziennych warunkach. Oczywiście, mało prawdopodobne jest, by ktoś non-stop przez 12 godzin słuchał muzyki (prędzej rozładuje mu się telefon), więc przy intensywnym użytkowaniu Revolve musiałem ładować średnio raz na tydzień. Jeżeli muzyki słuchacie "od święta", to zapomniecie o tym, że głośnik w ogóle trzeba ładować.

Nowy głośnik Bose bez problemu działa z asystentami głosowymi Siri i Google Now, a przy tym jest łatwy w sterowani za pomocą aplikacji Bose Connect.

Czy warto?

Dowiedz się więcej na temat: Bose | Bose SoundLink Revolve | głośnik bezprzewodowy | muzyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje