Samsung EX1 - kompakt dla profesjonalistów

Samsung EX1 reklamowany jest przez producenta jako aparat zaprojektowany dla profesjonalistów. Postanowiliśmy go przetestować i sprawdzić ile prawdy jest w tym stwierdzeniu.

Z wyglądu EX1 sprawia wrażenie aparatu solidnego i wytrzymałego. Od razu widać także, że daleko mu do poręcznego aparatu kompaktowego. Na pewno nie jest to urządzenie, które z łatwością zmieścimy w kieszeni. Jego wymiary (114 mm szerokości, 64 mm wysokości, 30 mm głębokości) oraz stosunkowo duży ciężar, sprawiają, że zdecydowanie nie jest on liderem mobilności. Jednak takie gabaryty mają swoje pozytywne strony. Aparat trzyma się bardzo wygodnie, a pokryty gumą uchwyt zapobiega przypadkowemu upuszczeniu. Jego walory docenią szczególnie mężczyźni o nieco większych dłoniach, dla których małe kompakty są mało ergonomiczne.

Reklama

Dużo przycisków i pokręteł

Użytkowników nie mających na co dzień styczności z profesjonalnymi lustrzankami, zaskoczyć może ilość pokręteł i przycisków funkcyjnych umieszczonych na obudowie aparatu. Po krótkim czasie użytkowania i oni powinni docenić takie rozwiązanie. Pozwala ono na dostęp do najważniejszych opcji urządzenia, bez konieczności szukania ich w menu.

Na górze EX1 umieszczono dwa pokrętła odpowiadające za tryby fotografowania oraz opcje dotyczące samowyzwalacza czy zdjęć seryjnych. Z przodu aparatu umieszczono nietypowe, klikalne pokrętło, dzięki któremu w trybie manualnym wartość przysłony można dostosowywać do swoich potrzeb. Jego umiejscowienia pozwala na szybkie dopasowanie ustawień, bez konieczności zmieniania ułożenia ręki.

Jasny obiektyw i jasna lampa

Sercem aparatu jest obiektyw Schneider-Kreuznach, który jest wyjątkowo jasny jak na aparaty z tego segmentu. Oferuje on ogniskową 24-72 mm (co jest małoobrazkowym ekwiwalentem 35 mm) z f1,8 - 2,4 dla wartości krańcowych powiększenia. Przyglądając się obudowie z przodu, nie zobaczymy żadnej lampy błyskowej. Dopiero dokładna analiza aparatu ujawnia, że została ona schowana w górnej części korpusu i jest dostępna dopiero po użyciu specjalnego suwaka, który odpowiada za jej wysunięcie.

Tuż obok producent zdecydował się na umieszczenie gorącej stopki, która pozwala na podłączenie dodatkowej, zewnętrznej lampy błyskowej. Rozwiązanie to, znane z wielu droższych aparatów, docenią szczególnie amatorzy fotografii wykonywanych w zamkniętych pomieszczeniach. Trzeba jednak przyznać, że i wbudowana lampa błyskowa spisuje się dobrze. Oświetla pierwszy plan bez, znanego z wielu tanich aparatów, "przepalania" obiektów.

Ekran, menu i obsługa

Samsung EX1 wyposażono również w otwierany, obrotowy wyświetlacz AMOLED o przekątnej 3 cali. Wyświetla on wyraźny i dobrze odwzorowany obraz. Za duży plus trzeba uznać również możliwość obrócenia ramki wyświetlacza w taki sposób, by wyglądał on na zintegrowany z korpusem. Nie doświadczyliśmy problemów z jego odczytem w pełnym słońcu.

Obsługa aparatu może początkowo wydawać się trudna. Szczególnie dotyczy to osób, które dopiero uczą się sztuki fotografowania. Jednak już po niedługim czasie powinny docenić one zastosowane w nim rozwiązania. Konieczność korzystania z menu ograniczono do koniecznego minimum, co bardzo cieszy, bowiem nie ma nic gorszego niż konieczność szukania w menu odpowiedniej funkcji, kiedy nadarza się okazja na zrobienie naprawdę ciekawego zdjęcia.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje