Samsung BD-P3600 - odświeżony Blu-ray

Patrząc na nowy model Samsunga, widzimy zupełnie zmieniony design, ale to nie jedyna modyfikacja względem zeszłorocznych projektów - BD-P3600 jest konstrukcją inną niemal pod każdym względem.

Od przynajmniej dwóch sezonów producenci z uporem godnym... analogicznych upodobań klientów, forsują styl błyszczącej czerni, pokrywając droższe urządzenia ekskluzywnym lakierem fortepianowym, a w tańszych modelując na jego wzór tworzywa sztuczne.

Reklama

Kształt odtwarzacza Samsung BD-P3600 wyznaczany jest zaokrąglonymi krawędziami. Pozostając w filmowych klimatach, do głowy przychodzą analogie z efektem ciekłego metalu z "Terminatora". Wygląd jest innowacyjny, choć aspekt praktyczny będzie problematyczny - kurz i odciski palców pojawią się szybciej niż zwykle. Błyskotliwej czerni nie oszczędzono również nadajnikowi zdalnego sterowania, który idealnie pasuje do odtwarzacza.

Przód urządzenia jest ogolony ze wszystkich przycisków. Zawiera jedynie szufladę, delikatny niebieski wyświetlacz i maleńką klapką z portem USB. Wszystkie, a więc podstawowe przyciski przeniesiono na górną ściankę, przysuwając je do przedniej krawędzi. Zresztą trudno tutaj mówić o zwykłych klawiszach; na powierzchni górnej płyty zaznaczono tylko symbole przycisków, pod którymi kryją się sensory dotykowe.

Do ich obsługi trzeba się z pewnością przyzwyczaić, czas reakcji jest dłuższy w porównaniu z klasycznymi klawiszami. W pierwszym kontakcie potwierdzający działanie przycisku krótki sygnał dźwiękowy wydawał mi się nieporozumieniem, potem jednak oswoiłem się z przyjaznym "popiskiwaniem" Samsunga. Zresztą z chwilą, gdy osiągniemy wprawę, można je wyłączyć.

Pefekcyjne wyposażenie

Wyposażenie Samsung BD-P3600 w wyjścia jest absolutnie perfekcyjne. Komplet złącz analogowych w sekcji wideo nie jest dziś najważniejszy, króluje tu HDMI, jednak w niektórych instalacjach może się przydać. Wyjścia audio dają również pełną skalę możliwości; Samsung ma komplet 7.1 i - co niezwykłe - zgodnie ze specyfikacją stoją za nimi nie tylko dekodery Dolby Digital, DTS, ale także układy HD, w tym Dolby TrueHD i DTS HD Master Audio.

Obecność tego ostatniego jest prawdziwą rzadkością. Korzystając z wejścia 7.1 w amplitunerze, nie będziemy mogli w pełni tych braków zrekompensować. Menu jest generalnie dość mocno uproszczone, również w dziedzinie obrazu, pewnie po to, aby nie "straszyło" początkujących użytkowników.

Samsung, podobnie jak LG, obsługuje Profil 2.0 dla płyt Blu-ray, co oznacza możliwość odczytu wszystkich dodatków zapisanych na dyskach. Obowiązkowym elementem specyfikacji BD Live jest połączenie z siecią internet, Samsung BD-P3600 ma oczywiście stosowne gniazdo, jednak Samsung rozwinął jego funkcjonalność jeszcze bardziej.

Gniazdo Ethernet daje możliwości komunikacji przewodowej, obecny trend dla nowoczesnych urządzeń zakłada jednak uwolnienie od kabli i transfer bezprzewodowy. Z radością zauważyłem więc logo systemu WirelessLan już na pudełku odtwarzacza. Jak się jednak okazało, urządzenie nie ma wbudowanego modułu bezprzewodowego, producent dostarcza go w postaci miniaturowej karty sieciowej USB, której w moim egzemplarzu (próbka przedprodukcyjna), niestety, zabrakło.

Kartę bezprzewodową można podłączyć do jednego z dwóch portów USB, jakie ma Samsung BD-P3600 (z przodu i z tyłu). Porty USB obsługują także wymienne dyski, z których odtwarzacz czerpie muzykę (np. MP3) oraz filmy (DivX). Interfejs sieciowy pozwala również pobierać dane z domowej sieci i podłączonych do niej urządzeń (np. komputera). Inną ciekawostką jest obsługa wypożyczalni sieciowej Netflix, chociaż w europejskiej wersji urządzenia wyłączona z poziomu oprogramowania.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje