Pentax K200D - własny styl

Firma Pentax, mimo, że nie jest może fotograficznym potentatem, dawno już zyskała sobie dość liczne grono wiernych fanów. W czym tkwi źródło popularności aparatów tej marki? Testujemy Pentaksa K200D.

Najnowszy model amatorskiej lustrzanki Pentax wyposażono w sensor CCD (23,5 x 15,7 mm) o rozdzielczości 10 megapikseli. Matryca zaopatrzona jest w system redukcji szumów oraz mechanizm czyszczący, chroniący ją przed zewnętrznymi zanieczyszczeniami. K200D dysponuje 11-punktowym autofokusem i współpracuje z obiektywami dysponującymi mocowaniem z bagnetem systemu K Pentaksa oraz wyposażonymi w napęd ultradźwiękowy SDM (w podstawowym zestawie aparat oferowany jest wraz z obiektywem DA 18-55 mm, F. 3,5 - 5,6). Ważną, i raczej niespotykaną w aparatach tej klasy, cechą testowanego modelu jest też wyposażenie go przez producenta w 60 uszczelek, których zadaniem jest zabezpieczenie aparatu przed wilgocią i kurzem.

Reklama

Nowego Pentaksa już przy pierwszym kontakcie można pochwalić za solidność wykonania i jakość materiałów, z których zbudowano jego korpus. K200D dzięki swym niewielkim rozmiarom (133,5 x 32,5 x 76,5 mm) i masie (175g) jest też aparatem bardzo poręcznym i wygodnym w użyciu, choć pewne zastrzeżenia można mieć do sposobu wyprofilowania gripu i mocowania osłony obiektywu. Kolejną zaletą aparatu jest również wyjątkowo czytelny i prosty rozkład najważniejszych przycisków funkcyjnych.

Na przednim panelu K200D, na lewo od mocowania obiektywu, umieszczono przełącznik auto/manualfokus oraz przycisk oznaczony jako RAW. Zadaniem tego ostatniego jest umożliwienie fotografującemu czasowej zmiany formatu zapisywanych obrazów. Funkcję tą uruchomić musimy uprzednio w menu głównym - poprzez określenie formatu plików wybieranego opisywanym przyciskiem (np. JPEG zmieniany na RAW) - niemniej jest to rozwiązanie bardzo wygodne i zwalnia nas ono późniejszej konieczności "przedzierania" się przez menu za każdym razem, gdy będziemy mieli ochotę zmienić format zapisu zdjęć.

Na panelu górnym K200D znajdują się (patrząc od lewej): pokrętło nastaw, lampa błyskowa wraz z gniazdem na dodatkowy, zewnętrzny flash, pomocniczy wyświetlacz LCD, włącznik główny (połączony ze spustem migawki), klawisz kompensacji ekspozycji (Av) oraz tzw "zielony przycisk".

Pokrętło nastaw pozwala na wybór spośród tradycyjnych trybów fotografowania: trybu automatycznego, automatyki ekspozycji (P), pierwszeństwa czułości (Sv), pierwszeństwa migawki (Tv) lub przysłony (Av) i trybu nastaw manualnych (M), a także na uruchomienie trybu "ekspozycji żarówki" (B), którego zadaniem jest ułatwienie wykonywania zdjęć wymagających długiego czasu naświetlania.

Dodatkowo pokrętło nastaw umożliwia wyłączenie lampy błyskowej i uruchomienie wybranego programu tematycznego. Programy: portret, pejzaż, zdjęcia makro, ruchomy obiekt i portret nocny dostępne są bezpośrednio, natomiast tryby: sceneria nocna, śnieg i woda, jedzenie, zachód słońca, dzieci, zwierzęta, świece i muzeum uruchomić musimy z poziomu menu podręcznego, o którym będzie mowa w dalszej części testu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje