Nikon Coolpix P100 - superzoom klasyczny

Mimo powszechnej dostępności tanich, amatorskich lustrzanek i rosnącej popularności aparatów z wymienną optyką, kompakty klasy superzoom wciąż cieszą się sporym uznaniem fotoamatorów. W czym tkwi sekret tych aparatów? Testujemy Coolpixa P100 - kompakt z 26-krotnym zoomem optycznym.

Sercem Coolpixa P100 jest 10 megapikselowa matryca CMOS o wymiarach 1/2,3 cala. Sensor aparatu wyposażony został w obowiązkowy w tego typu konstrukcjach system podwójnej stabilizacji VR, a za przetwarzanie obrazu odpowiada procesor Expeed. Gigantyczny obiektyw cyfrówki z 26-krotnym zoomem optycznym i jasnością f/2,8 - 5 pokrywa zakres ogniskowych będący odpowiednikiem 26 - 678 mm w małym obrazku. Nie jest to może najlepszy wynik w tej klasie sprzętu (rekordowe konstrukcje konkurencji mogą się pochwalić zoomem nawet 30-krotnym), ale za to Nikon wyposażył swój aparat w rozwiązania, mające niwelować typowe w wielkich zoomach wady optyczne. Z problemem aberracji chromatycznej mają sobie poradzić soczewki ze szkła ED, a software aparatu usuwać ma dystorsje. Czy jednak Coolpix P100 naprawdę potrafi czymś zaskoczyć?

Reklama

Budowa aparatu

Konstrukcja Coolpixa P100 jest typowa dla kompaktowych superzoomów. Aparat posiada duży, wyraźnie wysunięty obiektyw i profilowany grip z głębokim, ułatwiającym chwyt wcięciem. Nic niezwykłego. Bardzo klasyczny jest również układ przycisków sterujących aparatu. Z przodu obudowy umieszczono wyłącznie klawisz podnoszenia lampy błyskowej, natomiast pozostałe przyciski znajdziemy na górnym panelu oraz na "plecach aparatu".

Włącznik zasilania, spust migawki, dźwignia regulacji zoomu oraz tarcza trybów znajdują się u góry gripu. Z tyłu obudowy, po lewej stronie wizjera, umieszczono klawisz oznaczony jako "monitor". Odpowiada on za przełączanie podglądu kadru między wizjerem i głównym wyświetlaczem aparatu. Z prawej strony znajdziemy z kolei: przycisk DISPLAY (zmiana układu informacji wyświetlanych na ekranie/w wizjerze), przełącznik trybu nagrywania wraz z włącznikiem filmowania oraz pokrętło regulacyjne. Nieco niżej, w kolumnie na prawo od ekranu, znajdują się natomiast: wielofunkcyjny przycisk nawigacyjny (z klawiszami: trybu lampy błyskowej, kompensacji ekspozycji, trybu makro i samowyzwalacza), przycisk podglądu zdjęć oraz klawisze menu i kosza.

Wszystkie złącza aparatu (USB/audio-wideo i miniHDMI) umieszczone zostały pod klapką po lewej stronie korpusu. Akumulator cyfrówki instalowany jest, tradycyjnie, w komorze u podstawy gripu. W tym samym miejscu znajduje się również slot kart pamięci. Ciekawostką jest jednak to, że do ładowanie cyfrówki nie będziemy potrzebować zewnętrznej ładowarki, a przewodu USB, podłączanego do komputera lub - przy pomocy specjalnego adaptera - bezpośrednio do zasilania sieciowego.

Generalnie, Coolpix P100 wykonany został solidnie, a układ przycisków sterujących jest bardzo ergonomiczny i umożliwia łatwą, szybką obsługę. Poważne zastrzeżenia można mieć jednak do jakości materiału, z którego zbudowano cyfrówkę. Obudowa aparatu razi bowiem swoją "plastikowością" i robi mało estetyczne wrażenie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje