Firefox 3.0 - najlepsza przeglądarka?

Firefox na stale zagościł w sercach polskich internautów i było tak już z wersją 2.0. Teraz sytuacja ta może się tylko polepszyć. Najnowsza odsłona tego browsera sprawia bowiem, że można wyciągnąć takie wnioski. Trójka jest rewelacyjna!

Przeglądarka, o której mowa, jest niezwykle popularna - szczególnie w Polsce. Według badań firmy Gemius w czerwcu bieżącego roku, 35,9 proc internautów w naszym kraju wykorzystało z Firefoksa . Wynik ten zagwarantował u nas pierwszą pozycję "ognistemu lisowi" - wyprzedził Internet Explorera 6, który zajmuje 2 miejsce, a także Internet Explorera 7, zajmującego pozycję trzecią (głównie ze względu na fakt, ze browser ten został zintegrowany z coraz popularniejszym systemem Windows Vista).

Reklama

Obecnie mamy już za sobą premierę Firefoksa 3.0, która odbyła się we wtorek, 17 czerwca. W dzień debiutu Firefoksa, fundacja Mozilla zorganizowała Download Day (z ang. Dzień Pobierania), chcąc ustanowić rekord pobierań aplikacji. Według wstępnych oszacowań podawano, że przeglądarkę pobierze wówczas ponad milion internautów. Okazało się jednak, że Firefox 3.0 został ściągnięty 8 mln razy, przyczyniając się do problemów z serwerami Mozilli.

Wynik ten nie powinien jednak szokować użytkowników Firefoksa, ponieważ ci wiedzą, że tego browsera używa na całym świecie ponad 175 mln internuatów, a - co bardzo ważne - statystyki te ciągle rosną, sprawiając, że Firefox nieubłaganie dogania lidera rankingu, przeglądarkę Microsoftu. Ale dość już przechwałek, czas na fakty. Firefox jest już dostępny, więc odpowiadamy na pytanie: jakie są różnice względem poprzedniej wersji i czy warto zainstalować ten program?

14 tys. zmian - duża różnica

Wiele można zarzucić Mozilli, ale na pewno nie to, że nie pracowała nad swoją nową przeglądarką. Kolejne wydania od wersji 2.0 pojawiały się w sieci średnio co kilka tygodni - przez cały ten czas autorzy programu nieustannie łatali, poprawiali i wprowadzali nowe funkcje, dotyczące zarówno bezpieczeństwa, jak i wygody użytkowania. I nie obyło się bez mniejszych lub większych potknięć.

Największą wpadką jest chyba fakt, że użytkownicy Linuksa byli traktowani nieco po macoszemu. W wydawaniach Firefoksa dla systemów Linux notorycznie łamano prawa konsumenta (jeśli przy tego typu oprogramowaniu można o nich mówić, chyba można?). Chodzi tu przede wszystkim o karygodne i bardzo źle świadczące o zespole rozwojowym Mozilla Foundation ogromne wycieki pamięci.

Kiedy na Linuksie użytkownik zostawił włączonego Firefoksa wieczorem, to rano zastawał maksymalnie spowolniony komputer, który trudno było przywrócić do poprawnej pracy bez zresetowania systemu. To lekceważące zachowanie względem użytkowników Linuksa spowodowało swego czasu nawet odpowiedź społeczności Linuks - do Fundacji Mozilli wystosowano otwarty list w tej sprawie . Wraz z wersją 3.0 sytuacja ta uległa zmianie i jest o wiele lepiej.

Ciekawostką jest także to, że Firefox 3 zajmuje więcej pamięci przy akcjach. Dla przykładu, przy otwarciu wielu witryn jednocześnie jest to różnica ok. kilku megabajtów względem FF 2.0.0.14. Natomiast aplikacja pozostawiona już sama sobie (na kilka minut), wykorzystuje ok. 40 proc. mniej pamięci niż poprzednia edycja w tych samych warunkach.

Zmian jest mnóstwo, to nie ulega żadnej wątpliwości. Mało jednak mówi się o konkretach - co dokładnie uległo zmianie i jaki będzie miało to wpływ na aplikację oraz sposób jej działania?

Podbierz Mozilla Firefox 3.0

Dowiedz się więcej na temat: internet explorer | plik | silnik | internet | przeglądarka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje