Casio EX-FH 20 - szybki jak rakieta

Marka Casio kojarzy się w Polsce z reguły z kalkulatorami i zegarkami. Tymczasem firma ta całkiem dobrze radzi sobie z produkcją aparatów fotograficznych i stosuje w swoich cyfrówkach wiele oryginalnych i ciekawych rozwiązań.

Do naszych redakcyjnych testów trafił aparat FH 20 z rodziny superszybkich cyfrówek Casio Exilim. Jest to zaawansowany kompakt typu ultrazoom wyposażony w matrycę CMOS o rozdzielczości 9,1 megapiksela (1,3 cala) i obiektyw (f/2.8 - 4.5), którego zakres ogniskowych wynosi (w przeliczeniu na mały obrazek) 26-520 mm.

Reklama

Cyfrówka może pochwalić się wieloma oryginalnymi funkcjami, spośród których najciekawszą jest możliwość fotografowania z prędkością sięgającą 40 kl/s i nagrywania filmów z szybkością osiągającą nawet 1000 kl/s! Pod względem "szybkostrzelności" FH 20 dystansuje absolutnie wszystkich konkurentów (rywalizacji z nim nie wytrzymują nie tylko aparaty kompaktowe, ale również lustrzanki), a jedyną konstrukcją, której musi ustąpić jest inny model Casio - F1, w którym prędkość fotografowania osiąga 60 kl/s, a nagrywania filmów nawet 1200 kl/s.

Pomimo tej różnicy, FH 20 i tak pozwala użytkownikowi rejestrować w zwolnionym tempie sekwencje obrazów niewidocznych gołym okiem. Takich możliwości nie ma żaden inny (pomijając Casio F1) aparat tej klasy.

Budowa

Korpus FH 20 ma konstrukcję charakterystyczną dla aparatów typu ultrazoom i wyróżnia się niewielką liczbą przycisków sterujących i dobrze wyprofilowanym gripem, który pokryto estetycznym, wytrzymałym tworzywem.

Zarówno pod względem obsługi, jak i funkcjonalności aparat obfituje w wiele nietypowych rozwiązań, których próżno szukać w cyfrówkach konkurencyjnych marek. Różnice między FH 20, a większością innych aparatów widoczne są już w samej budowie aparatu.

Obudowa obiektywu kryje w sobie przyciski odpowiadające za blokowanie ekspozycji, sposób ustawiania ostrości (auto/manualfocus) oraz, co ciekawe, za uruchamianie funkcji makro i supermakro. Na górnej ściance gripu znajdziemy z kolei: spust migawki połączony z przełącznikiem regulacji ogniskowej, włącznik zasilania oraz pokrętło wyboru trybu pracy aparatu. To ostatnie (co jest kolejną ciekawostką) pozwala wybrać nie spośród klasycznych trybów fotografowania (P, A etc.), lecz uruchamia opcje zdjęć pojedynczych, zdjęć szybkich, zdjęć szybkich z lampą błyskową oraz nagrywania filmów HD lub filmów w mniejszych rozdzielczościach.

Na tylnej ścianie aparatu, na lewo od wizjera, umieszczono przycisk EFV/LCD (przełączanie obrazu z wizjera na ekran LCD). Klawisze uruchamiające tryb fotografowania lub podglądu zdjęć znajdziemy natomiast po prawej stronie wizjera. Nieco niżej, na prawo od ekranu LCD (3", 230 tys. punktów) znajdują się przełączniki: display (konfiguracja informacji wyświetlanych na ekranie lub w wizjerze), menu głównego czy trybu Best Shot, który w FH 20 pozwala na wybór jednego z trybów tematycznych lub nagrywanie filmów dostosowanych do wymagań serwisu You Tube i nie należy go mylić ze znaną z innych modeli opcją wyboru najlepszego ujęcia z serii zdjęć.

W tym samym miejscu znajdziemy też przycisk nawigacyjny z klawiszem SET (zatwierdzanie wyboru, dostęp do menu podręcznego) i skrótem do usuwania obrazów. Korpus aparatu kryje też w sobie obowiązkowe: slot kart pamięci (FH 20 obsługuje nośniki SD i SDHC) i gniazdo złącz, w którym ukryto wejście zasilacza i USB.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje