Silnik, który łamie zasady termodynamiki

Zespół fizyków z Uniwersytetu Mainz opracował hipotetyczny silnik, który miałby mniej niż mikrometr długości i działałby na jednym atomie. Wykorzystując efekty kwantowe, jednostka ta z pozoru łamałaby zasady termodynamiki.

Jednoatomowy silnik to prototyp motoru składającego się ze stabilnego izotopu wapnia uwięzionego w stożku elektromagnetycznym między dwoma laserami. Jeden z nich ma podgrzewać, a drugi schładzać atom. Te naprzemiennie występujące procesy będą zmieniać rozmiar atomu, który przez to będzie poruszał się wzdłuż stożka. Dzięki synchronizacji pracy laserów z naturalnymi drganami atomu, na chłodnym końcu stożka będzie można odzyskiwać energię silnika.

Sam silnik byłby doładowywany jedynie przez delikatne zwężanie i rozszerzanie stożka, dzięki czemu powstawałby tzw. stan ściśnięty. Dzięki takim manipulacjom kwantowym, jednoatomowy silnik stałby się najwydajniejszym tego typu urządzeniem na świecie. Łamałby jednocześnie limity narzucane przez zasady termodynamiki.

Sam pomysł jednoatomowego silnika jest niezwykle egzotyczny, ale naukowcy są pozytywnie nastawieni do jego ewentualnej budowy. Spekuluje się, że takie jednostki w przyszłości mogłyby zasilać nanoboty.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje