RMF 24: Rozróżniamy aż bilion zapachów

Człowiek nie musi się wstydzić swojego węchu. Najnowsze badania naukowców Howard Hughes Medical Institute wskazują na to, że potrafimy rozróżnić co najmniej bilion zapachów. To około 100 milionów razy więcej, niż do tej pory uważano. Pisze o tym w najnowszym numerze czasopismo "Science". Wygląda na to, że kreatorzy perfum jeszcze długo będą mieli czym się zajmować.

Początek wiosny to idealny moment, by o zapachach pomyśleć. Z każdym dniem pojawia się ich w naszym otoczeniu coraz więcej i więcej. Wszystko wskazuje też na to, że do tej pory naszych zdolności węchowych nie docenialiśmy. Przez blisko 100 lat w nauce dominowało przekonanie, że rozróżniamy tylko około 10 tysięcy zapachów. Po raz pierwszy ta liczba pojawiła się w latach 20. XX wieku i choć nie stały za nią żadne konkretne badania, została praktycznie bez zastanowienia przyjęta. 

Reklama

Badacze Howard Hughes Medical Institute postanowili to zmienić. Jak twierdzi współautorka pracy z "Science", Leslie Vosshall, ta wspomniana, relatywnie mała liczba zapachów od dawna nie dawała jej spokoju. Jej zdaniem, trudno było uwierzyć, że nasze oko widzi 10 milionów kolorów przy pomocy zaledwie trzech rodzajów receptorów, a nos, wyposażony w około 400 receptorów, miałby być tak mało wyrafinowany.

Problem w tym, że nikt nigdy tego dokładnie nie badał. - Znamy dokładnie zakres częstotliwości dźwięku, który możemy usłyszeć, nie dlatego, że ktoś sobie to wymyślił, ale dlatego, że to zostało zbadane. Nie wymyśliliśmy sobie tego, że nie widzimy w podczerwieni, czy ultrafiolecie, ktoś zadał sobie trud i to zbadał. Dla zapachów dotąd nikomu się nie chciało - mówi Vosshall.
 
 Wraz z Andreasem Kellerem z Rockefeller University Vosshall wymyśliła procedurę eksperymentu. Oczywiście nie byłoby możliwe testowanie nawet 10 tysięcy zapachów, nie mówiąc już o większej liczbie, posłużono się więc sposobem. Do udziału w eksperymencie zaproszono 26 osób, którym za każdym razem dawano do wąchania trzy próbki, dwie identyczne i jedną odmienną. W sumie każdy z uczestników 264 razy oceniał, które próbki się zgadzają, a które nie.
 
Do tworzenia próbek wykorzystywano 128 różnych cząstek zapachowych. Były wśród nich konkretne substancje chemiczne, były też cząsteczki charakterystycznych zapachów, na przykład trawy, czy cytrusów. Mieszane w różnych proporcjach przestawały jednak przypominać cokolwiek, co badani ochotnicy mogli znać. Były to zapachy w większości po prostu dziwne, często też nieprzyjemne.
 
Wyniki tego eksperymentu potraktowano jako próbkę statystyczną, na podstawie której oceniono, ile zapachów badani by rozpoznali, gdyby mogli próbować każdej możliwej mieszaniny owych 128 cząstek zapachowych. To dało właśnie ową sięgającą biliona liczbę. Tyle, że... w istocie cząstek zapachowych jest znacznie więcej, niż 128, więc i zapachów, które potrafimy rozróżnić, może być grubo, grubo więcej.
 
Vosshall przyznaje, że w codziennym życiu nie mamy szans natrafić na bilion zapachów. Świat jednak się zmienia, wciąż pojawiają się nowe aromaty. Czy to pojawi się nowy zapach perfum, czy natrafimy na kwiat albo owoc z dalekich stron świata, nasz nos jest gotów na nowe doznania.
 
 
Grzegorz Jasiński

Informacja własna

RMF24.pl
Dowiedz się więcej na temat: zapachy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje