Na Marsie może jednak istnieć życie

Czy na Marsie może istnieć życie pobierające energię ze związków toksycznych dla ziemskich organizmów? Odpowiedź na powyższe pytanie jest następująca: tak, i istnieją ku temu dwie przesłanki. Pierwszą z nich jest wysoce prawdopodobna obecność na Marsie ciekłej wody a drugą wyniki badań nad organizmami zasiedlającymi okolice kominów hydrotermalnych.

Dane z próbnika Phoenix, łazika Curiosity i badań nad marsjańskimi meteorytami wskazują na występowanie wysokich stężeń nadchloranów w marsjańskiej glebie. Dla ludzi i większości ziemskich organizmów stanowiłoby to istotne zagrożenie, ponieważ nadchlorany są związkami toksycznymi, używanymi na przykład jako paliwo rakietowe ze względu na swoją reaktywność. Osoby zainteresowane pirotechniką na pewno miały styczność z nadchloranem amonu.
 
Nadchlorany, bardzo łatwo rozpuszczalne w wodzie, często stanowią zanieczyszczenie wód podziemnych, szczególnie w rejonach (Stanów Zjednoczonych) gdzie działają zakłady związane z przemysłem zbrojeniowym. Skażenie wód pitnych przez nadchlorany jest istotnym problemem, analizowanym przez naukowców w ostatnich latach. Związki te upośledzają pracę tarczycy, prowadząc do zaburzeń metabolizmu. Jeszcze groźniejsze są dla płodów, ponieważ negatywnie wpływają na kształtowanie się układu nerwowego.
 
Choć nadchlorany występują na Marsie w znaczących ilościach (ok. 1 proc.) to na Ziemi można odnaleźć ich naturalne złoża głównie na terenach suchych i pustynnych jak pustynia Atacama w Chile. Mars sam w sobie jest wielką pustynią, ekstremalnie suchą, stąd stężenie nadchloranów jest znacznie większe niż na Ziemi.
 
Sole nadchloranów sodu i magnezu wykryte przez próbnik Phoenix przyczyniły się do przeprowadzenia analiz numerycznych. Wynikało z nich, że ich wysokie stężenie umożliwia występowanie wody w stanie ciekłym na Czerwonej Planecie przez to, że są naturalnymi odmrażaczami. Finałem eksperymentów matematycznych były obserwacje Mars Reconnaissance Orbiter. Satelita Marsa wykonał zdjęcia żlebów na ścianach kraterów utworzonych przez gęstą ciecz – najprawdopodobniej słoną wodę.
 
Ciekła woda stanowi pierwszy trop dla poszukiwaczy życia na obcych planetach. Zaraz po wodzie potrzebny jest związek lub pierwiastek mający wpływ na metabolizm i reakcje energetyczne organizmów żywych. Na Ziemi jest to tlen – choć nie zawsze. Mikroorganizmy potrafią przetrwać w warunkach beztlenowych. Najciekawsze są archeany, stanowiące odrębną gałąź na drzewie ziemskiego życia, a wśród nich gatunek Archaeoglobus fulgidus. Badacze z Holandii odkryli, że metabolizm tego organizmu może być oparty na nadchloranach. A. Fulgidus zamieszkuje okolice kominów hydrotermalnych, gdzie zawartość tlenu jest znikoma, więc energię pozyskuje z innych reakcji. Tak mogły funkcjonować pierwsze organizmy na Ziemi.
 
Archeany to nie jedyne organizmy mogące metabolizować jony chloru i czterech atomów tlenu. Niektóre bakterie także opanowały podobny sposób odżywiania się. Stąd wniosek: choć nadchlorany są dla nas toksyczne, to dla innych organizmów mogą stanowić podstawę życia – jak tlen. Czy takie życie znajdziemy na Marsie?

Źródło informacji

Kosmonauta
Dowiedz się więcej na temat: Mars | Życie na Marsie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje