ISS wymaga naprawy

NASA zdecydowała o wykonaniu co najmniej dwóch spacerów kosmicznych w celu dokonania napraw układu chłodzenia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Start Cygnusa został przełożony na styczeń 2014.

Po nieudanych próbach rozwiązania problemu uszkodzonego zaworu w module pompy obwodu A chłodzenia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, NASA zdecydowała o przeprowadzaniu 2 lub 3 wyjść w przestrzeń kosmiczną i wymianie modułu pompy amoniaku. Do pierwszego wyjścia w sobotę 21 grudnia został wyznaczony Rick Mastracchio (na koncie ma już 6 spacerów o łącznej długości 38,5 godziny) i Mike Hopkins (pierwszy lot kosmiczny). Drugie wyjście zaplanowano na poniedziałek 23 grudnia. Trzecia EVA odbędzie się 25 grudnia, jeśli zajdzie taka konieczność. Każdy ze spacerów ma się rozpoczynać o 02:10 GMT i trwać przynajmniej przez 6,5 godziny. 

Reklama

Konieczność wykonania EVA wymusiła przesunięcie startu ku ISS rakiety Antares ze statkiem kosmicznym Cygnus. Lot został odłożony aż do nowego roku, co najmniej do 13 stycznia. Jak mówi NASA, "odłożenie startu Antaresa da czas załodze Stacji na skupienie się na naprawach wadliwej pompy [...]".

Choć obecnie załogantom nie grozi żadne niebezpieczeństwo, to w przypadku gdyby doszło do uszkodzenia drugiego obwodu chłodzenia, mogłaby zapaść decyzja o ewakuacji stacji.

Problem z pętlą A dotyczy głównie chłodzenia urządzeń elektrycznych wewnątrz modułów. Choć do samej stacji czynnik chłodzący, amoniak, nie wpływa i nie może wpływać, to zbiera ciepło z tych miejsc za pomocą wymienników ciepła. Wymienniki używają bezpieczniejszej wody do odbioru ciepła z urządzeń elektrycznych wewnątrz modułów. Wyłączenie pętli A nastąpiło z powodu wystąpienia temperatury niższej od znamionowej. Choć dla samego procesu chłodzenia nie ma w tym zasadniczo nic złego, to zbyt chłodny amoniak jest niebezpieczny dla wspomnianych wymienników ciepła. Może on bowiem zmrozić w nich wodę. To zaś mogłoby spowodować przeniknięcie amoniaku do wnętrza stacji. 

Inżynierowie próbowali za pomocą zmiany oprogramowania użyć innego zaworu (zaworu zwrotnego radiatorów, normalnie w pełni otwartego lub całkowicie zamkniętego) do regulacji temperatury amoniaku. Napotkano jednak kłopoty z precyzyjną regulacją położenia zaworu, która na razie jest 2-3 razy za mała od wymaganej do takiego zadania. We wtorek miano załadować nowe oprogramowanie poprawiające wydajność regulacji. Jak widać jednak, NASA postanowiła nie czekać i zarządzić wymianę modułu pompy.

Moduł pompy ma masę ponad 300 kilogramów. Umieszczony jest na sterburcie (prawej stronie) segmentu S1 kratownic ISS, czyli niedaleko dotkniętych awarią modułów Harmony, Columbus i Kibo. Jak opisała je przed wymianą w 2010 roku dyrektor lotu Courtenay McMillan, "to trudne do przemieszczania pudło; wielki, nieporęczny obiekt". Wymiana nie jest określana jako trudna, ale jako czasochłonna i wymagająca dużo skupienia. 

Wymiana będzie polegała na odłączeniu pięciu szyn danych i zasilania, trzech 1,5" rurek amoniaku i jednej 0,5" rurki chłodzącej. Dwie z nich muszą zostać szybko podłączone do tymczasowych złączy, aby uniknąć zmiany ciśnienia amoniaku, gdy Stacja wejdzie w cień Ziemi albo wyjdzie z niego. Trzeba będzie też przemiesić nowy moduł na miejsce a potem zamontować go w miejsce wyjętego uszkodzonego modułu. Zarówno Mastracchio i Hopkins przeszli wielokrotne szkolenie z tych czynności. Mastracchio brał udział w rzeczywistej wymianie modułu w 2010 roku.

Źródło informacji

Kosmonauta
Dowiedz się więcej na temat: Międzynarodowa Stacja Kosmiczna | spacer kosmiczny | NASA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje