Co ochroniło Ziemię przed rozbłyskiem słonecznym z 2014 roku

Gigantyczny koronalny wyrzut masy na Słońcu, który nie trafił w Ziemię w 2014 roku zaskoczył naukowców. Po badaniach okazało się, że Ziemia została ocalona, ponieważ obok Słońca pojawiło się pole magnetyczne, które ochroniło naszą planetę.

Odkrycie to przyczyni się do poprawy modelowania i prognozowania skutków niszczycielskich burz słonecznych, do których może dojść w przyszłości. Koronalne wyrzuty masy (CME - od Coronal Mass Ejection) są jak potężne huragany w pogodzie kosmicznej. Zwykle towarzyszą one rozbłyskom i charakteryzują się tym, że emitują w głąb Układu Słonecznego miliardy ton gorącej plazmy słonecznej.

Reklama

Gdyby nasz dzisiejszy, zinformatyzowany świat został dotknięty takim potężnym CME, moglibyśmy utracić na raz większość satelitów oraz urządzeń naziemnych. Wiązałoby się to również z brakiem energii elektrycznej, ponieważ na skutek zjawiska indukcji elektromagnetycznej wybuchłyby transformatory. Uderzenie w Ziemię naładowanych cząstek mogłoby spowodować poważne uszkodzenia, które wywołałyby ogromny chaos na świecie.
 
To właśnie dlatego, gdy 7 stycznia 2014 roku, astrofizycy zanotowali ogromny koronalny wyrzut masy skierowany w Ziemię, ogłoszono, że może to być niebezpieczne dla komunikacji i działania usług satelitarnych. Komponent plazmy poruszał się z prędkością 8,6 mln kilometrów na godzinę. Z tego powodu naukowcy spodziewali się silnego naporu na ziemską magnetosferę i będącej tego konsekwencją burzy magnetycznej, która mogłaby spowodować poważne uszkodzenie systemów zasilania. Jednak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, najpotężniejsza część tego CME ominęła Ziemię i potencjalnie destrukcyjna burza magnetyczna nie wystąpiła.
 
Aby dowiedzieć się, dlaczego ten koronalny wyrzut masy nie uderzył w Ziemię, naukowcy zebrali dane aż z siedmiu różnych satelitów, obserwujących tę słoneczną erupcję. Okazało się, że zamiast uderzenia w Ziemię, koronalny wyrzut masy minął nas bokiem i większość plazmy znalazła się poniżej Ziemi.

Naukowcy sugerują, że na tę ścieżkę plazma została skierowana przez potężne pole magnetyczne, które powstało w okolicy Słońca. Naukowcy mają zamiar wykorzystać wyniki swoich ustaleń, aby lepiej przewidywać kosmiczną pogodę i skutki zachodzących na Słońcu zjawisk. Okazuje się jednak, że nawet jeśli naukowcy mogą ustalić, czy koronalny wyrzut masy jest skierowany w Ziemię, nie będą wiedzieli, jaka jest jego siła i jakie potencjalne niebezpieczeństwo czyha na naszą planetę.

Dowiedz się więcej na temat: Słońce | rozbłyski na Słońcu

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje