Hybrydowe BMW na targach Poznań Motor Show

Największe targi motoryzacyjne w Polsce to idealna okazja by móc zaobserwować rozwój technologii w nowoczesnych samochodach. Dzięki uprzejmości BMW, mieliśmy okazję przyglądnąć się z bliska nowoczesnym hybrydom niemieckiej marki oraz wypróbować je w praktyce.

Samochody elektryczne oraz hybrydowe to bez wątpienia przyszłość motoryzacji. W czasach gdzie na pierwszy plan wysuwają się oszczędności oraz ochrona środowiska, silniki oparte na bateriach okazują się najlepszym rozwiązaniem - są ciche, ekologiczne, a dodatkowo zapewniają podobną wydajność do - nie bójmy się tego słowa - przestarzałych już silników spalinowych.

Reklama

iPerformance

BMW wyraźnie zdaje sobie z tego sprawę, dlatego też stoisko niemieckiej marki było zdominowane przez hybrydy plug-in z serii iPerformance. Każdy z zaprezentowanych modeli został wyposażony w napęd eDrive, który jest połączeniem silnika spalinowego z mocnym elektrycznym, napędzanym przez litowo-jonowy akumulator. Benzynowa jednostka TwinPower Turbo zapewnia zasięg, a elektryczna bezemisyjną i niemal bezgłośną jazdę w ruchu miejskim. Ładowanie baterii następuje poprzez odzyskiwanie energii w trakcie jazdy lub podpięcie samochodu do gniazdka elektrycznego.

Wystawione samochody na pierwszy rzut oka niczym nie różniły się od swoich spalinowych odpowiedników. Dopiero po bliższym spojrzeniu można było wyłapać detale, wskazujące, że mamy do czynienia z czymś więcej. Niebieski grill atrapy chłodnicy, dekielki obręczy kół zachowane w podobnym tonie, napisy eDrive na słupkach czy w końcu charakterystyczna klapka na przednim błotniku, udowadniały, że oto patrzymy na niedaleką przyszłość.

Wśród zaprezentowanych na stoisku samochodów znalazły się niemal wszystkie obecnie dostępne BMW z serii iPerformance. Z radością weszliśmy do środka serii 3 w świetnie wyglądającym pakiecie sportowym, z trudem objęliśmy wzorkiem potężną serię 7 w opcji long (ponad 5 metrów długości), a także zachwyciliśmy się nad dynamicznym wyglądem X5 w hybrydowej wersji.

Podczas targów debiutu doczekała się także seria 5 w postaci modelu 530e. Hybrydowa 5-tka prezentuje się równie dobrze co jej spalinowa wersja, a przy tym łączy silnik elektryczny (95 KM) i 4-cylindrowy silnik benzynowy TwinPower Turbo (184 KM) oferując doskonałe osiągi i zasięg na samym napędzie elektrycznym wynoszący ok. 45°km.

Na stoisku BMW nie zabrakło także swoistych wizytówek niemieckiej marki - modeli i3 oraz i8. Pierwszy z nich to w pełni elektryczny samochód miejski, nie imitujący hałasu i spalin, a przy tym umożliwiający przejechanie nawet 200km na jednym ładowaniu. Drugi to super sportowa hybryda plug-in wyposażona w ultralekkie materiały, optymalizacje aerodynamiczne i bogaty pakiet technologii, co skutkuje przyspieszeniem od 0 do 100km/h w niecałe 4, 4 sekundy.

Aplikacje osobiste

Na dojazd i powrót z targów, BMW udostępniło nam dwa samochody z serii iPerformance - modele 225XE oraz X5 xDrive40e. Oba z wyposażeniem dodatkowym wartym przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych, co jednak nie powinno dziwić w takiej klasie cenowej. Oprócz pakietów poprawiających wygląd zewnętrzy i wewnętrzy, samochody zostały doposażone w inteligentne systemy bezpieczeństwa. Wśród nich znalazły się popularne systemy asystujące kierowcę, w tym kontrola pasa ruchu, aktywny regulator prędkości, ostrzeganie przed kolizją i ograniczeniami prędkości, a także czujniki parkowania i kamera 360. Również systemy multimedialne sprawiały radość z użytkowania za sprawą usługi ConnectedDrive wraz z aplikacja BMW Connected. Dzięki niej kierowca może sparować swój samochód ze smartfonem otrzymując stały dostęp do wszelkich informacji o pojeździe np. tym gdzie się znajduję lub ile paliwa w baku zostało. Warto wspomnieć, że zdalna kontrola pozwala zlokalizować samochód za pośrednictwem świateł i klaksonu, a nawet zaprogramować klimatyzację.

Hybryda w praktyce

Nie ukrywamy, że początkowo byliśmy sceptycznie nastawieni do tego typu rozwiązań. Zasłyszane informacje o rzekomych ogromnych kosztach zakupy hybryd oraz dużej awaryjności baterii nie nastrajały pozytywnie. BMW jednak udowodniło, że wspomniane obawy są całkowicie bezpodstawne. Dlaczego?

Zacznijmy od ceny. Przykładowo hybrydowa wersja BMW 225xe iPerformance o mocy 224KM zaczyna się już od 155 400 zł, podczas gdy porównywalna 225i xDrive z silnikiem benzynowym o mocy 231KM startuje od 163 500zł. Różnica prawie 8000zł i to nie wliczając w to wielu prawnych profitów płynących z samego faktu posiadania hybrydy.

A jak z awaryjnością? BMW chwali się, że baterię w ich samochodach objęte są gwarancją do 100 000 km lub 6 lat w przypadku hybryd oraz 8 lat w pojazdach elektrycznych. Co ważniejsze klient może zażądać bezpłatnych napraw jeśli tylko stwierdzi wadliwe działanie akumulatorów. W przypadku kupna nowego samochodu jest to bardzo uspokajająca oferta z której niewiele osób zdaje sobie sprawę.

No dobrze, ale jak sprawuje się sama hybryda w trakcie jazdy? W zależności od modelu silniki elektryczne wystarczają na przejechanie od 30 km (X5 xDrive40e) do 41 km (225xe) co w przypadku mniejszego BMW, ze spokojem wystarczyło na wyjechanie z Warszawy w trybie MAX eDRIVE - bez spalenia nawet kropli benzyny. Podczas jazdy autostradą w samochodzie pracował tryb SAVE BATTERY, który ładował akumulator dzięki czemu przy wjeździe do Poznania ponownie mogliśmy przełączyć się w tryb jazdy elektrycznej. W przypadku powrotu i modelu X5 sprawa wyglądała inaczej bowiem przez większość czasu jechaliśmy z włączonym AUTO eDRIVE, który inteligentnie zarządza energią i sam określa najbardziej wydajny sposób współpracy silnika elektrycznego i spalinowego.

I w jednym i drugim przypadku samochody zużyły o wiele mniej paliwa niż w wersjach spalinowych, zachowując przy tym pełną dynamikę. Dodatkowo przez krótki czas przyczyniły się do poprawy jakości powietrza w Warszawie i Poznaniu. W trasie natomiast otrzymaliśmy to, czym BMW szczyci się w reklamach - najprawdziwszą radość z jazdy. Jeśli tak ma wyglądać najbliższa przyszłość to jesteśmy kupieni.

Najlepsze tematy