Nowe zęby w 24 godziny

Wystarczą 24 godziny, by odbudować pełne uzębienie jamy ustnej. Innowacyjna metoda, dostępna także w Polsce, pozwala na zwiększenie komfortu życia pacjentom, którzy do tej pory nosili ruchome protezy.

Jeszcze do niedawna odbudowa pełnego uzębienia przy pomocy implantów wiązała się z wielomiesięcznym leczeniem. Dziś coraz częściej dentyści sięgają po metodę, stworzoną przez portugalskiego dentystę dr Paulo Malo. Powód? Opracowane przez niego leczenie All-On-4 ("wszystko na czterech"), pozwala na rekonstrukcję pełnego uzębienia w zaledwie 1 dzień.

- Opracowana przez dr Malo procedura skraca czas wykonywania zabiegów implantacji i rekonstrukcji z 20 tygodni do zaledwie 24 godzin. Dokładnie tyle dziś potrzeba na wszczepienie implantów, czyli tytanowych śrub imitujących korzeń zębowy oraz umocowanie na nich protez, czyli nowych zębów - wyjaśnił lek. stom. Wojciech Fąferko z Centrum Implantologii i Ortodoncji Dentim Clinic w Katowicach.

Całe leczenie natomiast obejmuje zaledwie 3-4 wizyty. We wstępnej fazie przeprowadzana jest precyzyjna diagnostyka. Jeśli jest to konieczne ze szczęki i żuchwy usuwane są także pozostające w nich zniszczone zęby Trwające 1 dzień prace obejmują natomiast wszczepienie implantów - czterech w żuchwę i od czterech do sześciu w szczękę, a następnie umocowanie na nich tymczasowego mostu protetycznego z pełnym uzębieniem.

Reklama

W metodzie All-on-4 implanty wszczepiane są niezwykle precyzyjnie, a sam zabieg poprzedzają liczne symulacje komputerowe, w trakcje których planuje się właściwe ułożenie wszczepów. Podczas zabiegu dwa z implantów wkręcane są prostopadle do brzegu dziąseł, a dwa pozostałe implanty są wszczepiane natomiast w odchyleniu od linii prostej o 30-45 stopni.

- Rewolucyjne w tej metodzie jest to, że można jeszcze tego samego dnia umocować na nich tymczasową protezę zębową. Dzięki temu w zaledwie jeden dzień rekonstruujemy pełne uzębienie, zarówno w dolnej, jak i górnej szczęce. Przymocowaną po zabiegu implantacji protezę nosi się około 2 miesiące w żuchwie i 4 miesięcy w szczęce, czyli do zagojenia się ran i kości. Następnie wymienia się ją na właściwą, która  mocowana jest już na stałe - powiedział specjalista Dentim Clinic.

Jak podkreślają dentyści, zaletą metody jest także fakt, że gojenie po zabiegu przebiega bardzo szybko. Możliwe jest to dzięki zastosowaniu implantów mających specjalną powłokę osseointegracyjną, czyli przyspieszającą zrastanie się z kością.

- Już w dzień zabiegu możemy cieszyć się nowym i umocowanym na stałe uzębieniem. Takie rozwiązanie znacznie podwyższa komfort pacjenta, w porównaniu np. z noszeniem ruchomej protezy. Zaledwie kilka dni po zabiegu możemy już normalnie jeść twarde potrawy, bez obawy, że pojawi się ból czy dyskomfort - podkreślił stomatolog.

Bezzębie i zanik kości? To nie problem

Co niezwykle istotne metoda All-On-4 pozwala na rekonstrukcję zębów na implantach także u osób z zanikiem kości. Tzw. atrofia jest szczególnie powszechna wśród osób zmagających się od lat z bezzębiem, a także u osób mających rozległe i nieleczone ubytki. Przyczyną postępującego problemu jest brak obciążenia mechanicznego kości, będącego efektem wypadnięcia lub wykruszenia się zębów. Nieobciążona kość, tj. nie uczestnicząca np. w procesie żucia, zanika, podobnie jak nieużywany mięsień.

Jeszcze do niedawna warunkiem przeprowadzenia leczenia implantologicznego u pacjentów z tej grupy było wykonanie serii zabiegów przeszczepienia kości, w którą mógł być wszczepiony implant. Tymczasem w metodzie All-On-4 nie wymaga się tego zabiegu.

- Po pierwsze metoda ta ogranicza ilość wszczepianych implantów. Po drugie wprowadzane są one w inny sposób, niż przy tradycyjnym leczeniu implantologicznym. To wszystko sprawia, że u pacjentów z ubytkami kostnymi możliwa stała się odbudowa uzębienia na implantach bez konieczności uprzedniego przeszczepiania kości - wyjaśnił dr Fąferko.
 
Metoda All-On-4 zalecana jest dziś przede wszystkim osobom cierpiącym na bezzębie, lub niekwalifikującym się do tradycyjnego leczenia implantologicznego. Rozwiązanie jest także coraz częściej stosowane jako koncepcja rehabilitacji uśmiechu u osób z rozległymi ubytkami oraz paradontozą. W tych przypadkach konieczne jest jednak uprzednie usunięcie zniszczonych zębów.

Po leczenie tą metodą coraz częściej sięgają także osoby noszące od lat ruchome protezy i zmagające się z dyskomfortem wynikającym z tego rozwiązania protetycznego. Dzięki metodzie All-On-4 proteza mocowana jest na stałe. Nie ma potrzeby sięgania po kleje mocujące. Nowe uzębienie jest także znacznie lepiej dopasowane, dzięki czemu nie pojawiają podrażnienia i ból podczas jedzenia. Znika także obawa przed przypadkowym wypadnięciem "sztucznej szczęki".

- Rekonstrukcja uśmiechu wykonana tą metodą nie tylko zapobiega dalszym konsekwencjom bezzębia, przede wszystkim przywraca jamie ustnej jej prawidłowe funkcje. Z nowymi zębami można normalnie jeść i śmiać się, bez obawy, że wypadną. Zabieg znacznie polepsza także funkcje fonetyczne, dzięki czemu mówimy wyraźniej. Nie bez znaczenia są także efekty estetyczne w postaci równego i symetrycznego uśmiechu - podsumował specjalista Dentim Clinic.

INTERIA.PL/informacje prasowe
Dowiedz się więcej na temat: ząb | stomatologia | dentysta | Implanty zębów | stomatologia w Polsce
Najlepsze tematy