Ekspansja wszechświata pomogła przetrwać życiu na Ziemi

​Możemy czuć się nieistotni w porównaniu ze skalą wszechświata, ale najnowsze badania wskazują, że jego ekspansja ma wpływ na powstawanie i podtrzymanie życia. Także tu, na Ziemi.

Powszechnie wiadomo, że rozbłyski gamma (GRB) są jednymi z najbardziej śmiercionośnych zjawisk we wszechświecie. Istnieje teoria według której to właśnie rozbłysk gamma albo wybuch bliskiej supernowej spowodował wymieranie ordowickie, w wyniku którego wymarło aż 85 proc. ziemskich gatunków.

Teraz międzynarodowy zespół naukowców przeprowadził komputerową symulację, która wykazała, jak szybko musiałby się rozszerzać wszechświat, by gęstość GRB go w całości nie wysterylizowała. Wyniki wskazują, że wszechświat musi rozszerzać się w odpowiednim tempie, by zagwarantować rozwój inteligentnego życia.

- W gęstych środowiskach, mamy wiele wybuchów i jesteśmy zbyt blisko nich. Najlepiej jest na obrzeżach galaktyki lub w jej regionach, które nie mają wielu małych galaktyk. To właśnie dokładnie to miejsce, w którym znajduje się Droga Mleczna - powiedział Raul Jimenez, kosmolog z Uniwersytetu w Barcelonie.

To właśnie zespół Jimeneza wcześniej wykazał, że rozbłyski gamma mogą być odpowiedzialne za masowe wymierania gatunków na naszej planecie. GRB są wystarczająco silne, by zakłócić warstwę ozonową, wystawiając tym samym organizmy na śmiertelną dawkę promieniowania.

Rozbłyski gamma były znacznie częstsze w młodym wszechświecie, gdy galaktyki były oddalone o niewielkie odległości. Dlatego tak istotne jest zrozumienie i oszacowanie tempa, z jakim poszczególne ciała niebieskie oddalają się od siebie.

Model opracowany przez zespół Jimeneza jest podobny do naszego wszechświata. Okazuje się, że idealny wszechświat to taki, który minimalizuje występowanie katastrofalnych kosmicznych eksplozji, jak GRB, a jednocześnie maksymalizuje formację gwiazd spalających wodór (jak Słońce).

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | rozbłysk gamma | GRB | życie pozaziemskie
Najlepsze tematy