Dla Francuzów - gry francuskie

Rząd francuski przeznaczył 4 mln euro na pomoc dla rodzimych developerów gier komputerowych. W ten sposób Ministerstwo Kultury postanowiło pomóc firmom w czasie wzrostu konkurencji na tym ogromnym, ale i trudnym rynku.

Francuzi mogą pochwalić się silnymi firmami, które mogą konkurować z takimi potentatami jak Electronic Arts czy Activision. Takimi gigantami są UbiSoft i Atari (do niedawna Infogrames). Jednak małe studia developerskie, których we Francji nie brakuje, ciężko znoszą kryzys branży nowych technologii oraz postępującą konsolidację rynku gier. Zwłaszcza, że w ciągu ostatnich kilku lat średni budżet interaktywnych produkcji wzrósł kilkukrotnie i zbliża się do poziomu 2 mln USD. Sytuacja firm francuskich jest dodatkowo utrudniona przez fakt, że rodzimy rynek gier jest mniejszy niż rynki sąsiadów ? Wielkiej Brytanii i Niemiec. Aż 80% wpływów francuskich twórców gier pochodzi ze sprzedaży poza granicami ojczyzny. Dlatego rząd postanowił pomóc w tworzeniu produktów zdolnych do konkurowania na światowych rynkach. Z rządowego funduszu może zostać sfinansowane nawet 40% kosztów pracy nad grą. Wnioski o dofinansowanie będą przyjmowane do 1 września. Ministerstwo Kultury ostrzega jednak, że odrzucane będą projekty epatujące przemocą.

Reklama

Oprócz wymiaru ekonomicznego decyzja francuskiego rządu ma także wymiar psychologiczny. Jest to bowiem jeden z pierwszych w Europie przypadków takiego dowartościowania często potępianej branży gier. Podobne zabiegi są jednak dość powszechne w krajach azjatyckich, przede wszystkim w Korei Południowej. Oczywiście można zauważyć, że polski rynek ze względu na piractwo jest jeszcze trudniejszy od francuskiego, a zdolnych twórców z pewnością nie brakuje. Jednak pytanie, czy minister Dąbrowski podejmie taką inicjatywę w naszym kraju, jest czysto retoryczne...

(4D)

Dowiedz się więcej na temat: rząd | Ministerstwo Kultury

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje