Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

« wróć do informacji

Microsoft na sprzedaż

Wszystkie wątki   |   « poprzedni wątek   następny wątek »


  • Witam.W Waszym portalu czytam na stronie
    (2004-03-03 21:32)
    ~Robert Rudecki

    http://e - biznes.interia.pl/news?inf=4770 70

    że
    1. "...rzeczona domena trafiła w ręce właściciela
    sklepu...zielarskiego - oferujacego m.in. zioła
    dopochwowe, co stało się powodem uciechy dla wielu
    internautów"

    Podejrzewam, że osoba, która sporządziła notatkę
    albo nie umie czytac albo nadużywa innych "ziół"

    To, co jest napisane w newsie jest KOMPLETNĄ
    BZDURĄ.
    Moja firma nigdy nie oferowała ziół dopochwowych.

    2. "Aktualny właściciel domeny teraz postanowił na
    niej zarobić"

    Na jakiej podstawie szanowny autor wysnuwa takie
    wnioski ?

    3. "Microsoft kilka razy starał się o odzyskanie
    domeny"

    Kilka razy? Ciekawe, dlaczego dowiaduję się o tym
    od Was. Dokładnie starali się JEDEN RAZ i rozmowy
    zostały zerwane. Jednym z powodów była propozycja
    z ich strony, że za przekazanie praw do domen
    oferują ZERO złotych , co komentujecie jako "(jak
    najzupełniej słusznie)".
    Cóż. Składam niniejszym ofertę przejęcia praw do
    domeny interia.pl za kwotę zero zł. Proszę również
    kosztami notarialnymi obciążyć siebie :o)

    Zapraszam do odwiedzenia adresu:
    http://www.idg.pl/news/64379.html
    gdzie informacja o sprawie jest przedstawiona w
    rzetelny i nie pozostawiający wątpliwości sposób.

    Pozdrawiam,
    Robert Rudecki

    http://microsoft.pl
    <br>od redakcji<br>: Ma Pan racje tylko w jednym
    miejscu. Microsoft starał się raz. Sprawdziliśmy,
    poprawiamy, przepraszamy. Rozmawiał raz. Zerwał
    rozmowy jak najbardziej słusznie. No, chyba, że
    Pan udowodni, że wymyślił Pan nazwę "Microsoft"
    (lub "INTERIA.PL"), a Pana związki z Microsoftem
    sa większe niż Billa Gatesa z firmą z Redmond
    (podobnie w przypadki "INTERIA.PL"). Inaczej
    kupowanie takich domen uznawane jest za
    cybersquatting.
    Zioła dopochwowe w ofercie Pana firmy BYŁY.
    Przynajmniej w 2000 roku. Widzielismy to nie tylko
    my, ale i tysiące internautów, którzy weszli
    wówczas stronę "microsoft.pl".
    Sprzedaż domeny za cenę wyższą niz się ja nabyło
    oznacza zarobek,. No chyba, ze Pan ukonńzył jakąś
    uczelnię ekonomiczną, gdzie uczą inaczej
    Co do IDG. Nie jest sztuką przetworzenie
    informacji znalezionej przez kogoś innego,
    pozbawienie jej elementów "emocjonalnych" i
    uzupełnienie w ciągu 48 godzin. Zwłaszcza
    zważywszy na to ile osób pracuje w IDG



Dodatki


Informacje dodatkowe