Znaczący wzrost zgłoszeń piractwa w 2010 roku

W 2010 roku liczba zgłoszeń o przypadkach piractwa komputerowego w Polsce wzrosła o 43 proc - wynika z danych organizacji Business Software Alliance.

BSA odnotowało w Polsce aż 402 takie przypadki, podczas gdy rok wcześniej 281. Bezpośrednim efektem ubiegłorocznych zgłoszeń było 147 zawartych ugód z przedsiębiorcami - piractwo kosztowało ich łącznie ponad 930 tysięcy zł. Za nielegalne oprogramowanie w firmie odpowiada kadra zarządzająca, nawet jeśli piracki program został na komputer ściągnięty przez pracownika. BSA zaleca przedsiębiorcom stosowanie specjalnych systemów do zarządzania licencjami oraz infrastrukturą IT w przedsiębiorstwach i urzędach.

Reklama

- Nawet w małych, kilkuosobowych firmach może wystąpić problem z zarządzaniem licencjami na oprogramowanie. Pełen dobrej woli prezes może wyposażyć firmę w legalny software, ale nigdy do końca nie wie, co zrobi jeden z jego podwładnych. Dlatego na rynku są dostępne systemy, które w czasie rzeczywistym informują zarząd firmy o instalacji nielegalnego software'u przez pracownika - mówi Grzegorz Filarowski, prezes zarządu LOG Systems.

Przykładowo, aplikacja LOG System 2.0 umożliwia właścicielowi firmy lub urzędu pełną kontrolę posiadanych zasobów IT pod kątem legalności oprogramowania. Firma, która wdroży taki system w dowolnej chwili uzyska aktualizowane na bieżąco informacje na temat tego, jakie dokładnie oprogramowanie jest zainstalowane na konkretnym, wybranym komputerze lub serwerze. W przypadku rozległych zasobów IT, aplikacja LOG System pomoże usystematyzować posiadany software i - w razie potrzeby - zrezygnować z nadmiarowego lub niewykorzystywanego oprogramowania. To pozwoli na zmniejszenie kosztów w firmie lub urzędzie.

Na razie popyt na tego typu oprogramowanie w Polsce jest niższy niż w Europie Zachodniej. Zdaniem specjalistów wynika to z faktu, że wiele polskich firm lekceważąco odnosi się do kwestii kradzieży software'u. Według IDC ponad połowa oprogramowania (54 proc.) na naszym rynku to aplikacje nielegalnego pochodzenia. Tak wysoki poziom piractwa (średnia w Unii Europejskiej to 35 proc.) grozi przedsiębiorcom poważnymi konsekwencjami.

- Uzyskanie nielegalnego oprogramowania w świetle polskiego kodeksu karnego może być przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 5. Na podstawie przepisów prawa autorskiego producent, którego prawa autorskie zostały naruszone, może domagać się od sprawcy naruszenia zapłaty podwójnej wysokości stosownego wynagrodzenia (opłaty licencyjnej), zaś w wypadku gdy naruszenie ma charakter zawiniony, potrójnej wysokości wynagrodzenia. Do tej pory najwyższe odszkodowanie wyniosło ponad 500 tys. zł - wyjaśnia Bartłomiej Witucki, koordynator i rzecznik BSA w Polsce.

W lutym br. organizacja BSA rozpoczęła telewizyjną kampanię informacyjną, dzięki której chce zwrócić uwagę na problem korzystania z nielegalnego oprogramowania przez pracodawców. Spot telewizyjny, emitowany w TVN24 oraz Polsat News, przestrzega kadrę zarządzającą przedsiębiorstwami przed ryzykiem prawnym związanym z używaniem software'u niewiadomego pochodzenia. Tym bardziej, że według przedstawicieli BSA, większość zgłoszeń przypadków piractwa pochodzi od byłych, jak też aktualnie zatrudnionych pracowników, którzy nie chcą pracować na nielegalnych narzędziach.

INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje