Słuchawki Aftershokz Trekz Air - pierwsze wrażenia z IFA 2017

Aftershokz Trekz Air /INTERIA.PL

Na targach IFA 2017 można znaleźć nie tylko najnowsze smartfony i laptopy, ale także słuchawki. I to takie, których nie wkłada się ani do uszu, ani na uszy. Mieliśmy okazję sprawdzić jak grają.

Reklama

Amerykańska firma Aftershokz zaprezentowała w Berlinie swoje kolejne słuchawki wykorzystujące zjawisko przewodnictwa kostnego. Nowy model nazwany Trekz Air wyróżnia się na tle poprzednika modułem Bluetooth i lepszym przetwornikiem dźwięku. Dzięki tym słuchawkom możemy jednocześnie słuchać muzyki i rozmawiać z drugą osobą, bez większej straty dla którejkolwiek czynności.

Co innowacyjnego jest w słuchawkach Aftershokz? Na pierwszy rzut oka przypominają one klasyczne douszne słuchawki bezprzewodowe umieszczone na elastycznym pałąku (wielu producentów ma w swojej ofercie takie). Kiedy jednak przyjrzymy się im bliżej, dostrzeżemy wyjątkowość gadżetu. Słuchawek nie wprowadzamy zatem do kanału słuchowego, a umieszczamy w okolicach stawu skroniowo-żuchwowego. Dźwięk, który jest niczym innym jak falą harmoniczną jest przekazywany przez kości czaszki do ucha wewnętrznego. Co to daje?

Dzięki temu możemy jednocześnie słuchać muzyki oraz rejestrować dźwięki otoczenia. Może mieć to niebagatelne znacznie podczas uprawiania sportów outdoorowych, np. podczas jazdy rowerem. Zakładając w takich sytuacjach słuchawki na uszy niejako odcinamy się od otoczenia, co czasami może być niebezpieczne.

Samo słuchanie muzyki w ten sposób jest doświadczeniem co najmniej dziwnym. Gdy dźwięk nabiera intensywności czuć, jak słuchawki zaczynają wibrować "wwiercając się" niejako w kość. Jedna z osób, która korzystała ze słuchawek przede mną opisała to jak doświadczenie podobne do borowania u dentysty (bez odczuwania bólu).

Słuchawki Trekz Air są bardzo lekkie i dobrze wykonane. W stosunku do poprzedniej wersji odchudzono je o 30 proc. Słuchawki są odporne na pot, co ma znaczenie podczas wysiłku fizycznego. Gadżet wyceniono na 150 dol., a do sprzedaży trafią jeszcze we wrześniu. Póki co, nie wiadomo jak będzie z ich dostępnością w Polsce.

Dowiedz się więcej na temat: słuchawki | przewodnictwo kostne | muzyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje