Razer, Logitech, A4Tech - na wojennej scieżce

Istnieje powszechne przekonanie, że kluczem do osiągnięcia dobrych wyników na polu walki jest nowoczesna technologia i spore nakłady finansowe. Czy to na pewno trafne spostrzeżenia? Aby się o tym przekonać, postanowiliśmy wykonać porównawcze testy trzech popularnych myszek przeznaczonych dla profesjonalnych graczy.

Poddaliśmy testom zabójczo wyglądającego Copperheada firmy Razer, ociężałego G7 Cordless Laser ze stajni Logitech oraz błyszczącego optycznym okiem X718F A4tech.

Reklama

Razer Copperhead

Razer Copperhead to pierwsza mysz ze stajni Razer wykorzystująca technologię laserową. Mysz pracuje w rozdzielczości 2000 dpi, co jednak w obecnych czasach wcale nie decyduje już o jej wyższości nad innymi gryzoniami. Co więc wyróżnia tę mysz spośród konkurencji?

Mysz robi wrażenie bardzo agresywnej. Starannie zaprojektowana obudowa celowo przypomina tu głowę węża. W przeciwieństwie do klasycznie wyglądających myszek ta sprawia wrażenie, jak gdyby chciała żywcem pożreć swoją konkurencję. Korpus pokryty jest czarnym matowym kolorem, a na jego grzbiecie znajduje się pulsujące niebieskim światłem logo firmy. Myszki Razera słyną z perfekcyjnie zaprojektowanych przycisków głównych. Tutaj sprawa wygląda podobnie.

Przyciski są duże i kładąc na nie palce czujemy się, jakby to właśnie pod nie zaprojektowano klawisze. Poza nimi mysz wyposażona jest również w dodatkowe przyciski boczne znajdujące się po obu stronach urzadzenia. Zaletą tego rozwiązania jest fakt, że po Copperheada sięgnie bardzo duża liczba graczy leworęcznych, o których większość producentów zdaje się czasami zapominać. Wadą natomiast jest to, że o ile klawisze znajdujące się pod kciukiem wydają się być umieszczone równie idealnie, co klawisze główne, to guziczki z drugiej strony myszy czasem przeszkadzają i zdarza się, że mały palec czasem nam coś przypadkiem przełączy.

Oprócz przycisków na myszy znajduje się także guma antypoślizgowa. Wiele osób narzeka na jej wyjątkowo duży rozmiar, lecz ja osobiście nie uważam, by była to poważna wada. Jest nią za to brak oddzielnych kontrolerów odpowiedzialnych za zmianę czułości - On the Fly Sensivity. Prawdziwym plusem jest natomiast rolka. Cała wykonana z gumy antypoślizgowej pokrytej odpowiednio gęstymi wyżłobieniami, umieszczona tam, gdzie odruchowo jej szukamy, pracuje zaznaczając wyraźnie swój skok podziałki.

Chciałoby się powiedzieć, że rolka Copperheada naprawdę może nakręcić niejednego gracza.. Kolejną mocną stroną myszy są jej teflonowe ślizgacze, które poza minimalizowaniem oporów są wyjątkowo wytrzymałe na ścieranie. Całość wygląda bardzo nowocześnie i tak też się zachowuje. Testowana myszka to ciekawe połączenie matowej gumopodobnej czerni z niebieskim światłem(Tempest Blue). Oprócz niej na rynku dostępne są również wersje dopełnione kolorem czerwonym (Anarchy Red) i zielonym (Chaos Green).

Logitech G7 Laser Cordless Mouse

Logitech G7 Laser Cordless Mouse to mysz, która wysyła dane o swoim położeniu z częstotliwością 500 Hz i zasilana jest niewielkim akumulatorem o bardzo małej wadze. Czy to jednak wystarczy, żeby podbić serca graczy?

Mysz, w przeciwieństwie do Razera, wygląda na dużą, obłą istotę. Sprawia wrażenie ciężkiej, jednak po złapaniu ją w dłoń okazuje się, że jej waga jest całkowicie normalna. Na jej grzbiecie znajduje się spora, wysunięta rolka. Powodem jej wysokości jest opcja, która umożliwia jej wychylanie na boki, co jest niewątpliwie wielkim atutem myszki. Poza tym wykonana jest z bardzo przyjemnej w dotyku gumy, a jej skok jest łatwo wyczuwalny. Klawisze główne są duże i sprawiają wrażenie odpornych na nerwowe klikanie nawet najbardziej rozjuszonego gracza.

W myszce Copperhead jedną z najbardziej irytujących rzeczy były przyciski boczne. Tutaj sprawa wygląda nieco inaczej. Zamiast dwóch przycisków po jednej i po drugiej stronie znajdujemy tylko jeden "wstecz" po stronie lewej. Jest on umieszczony w bardzo wygodnym miejscu. Kiedy zachodzi potrzeba bez trudu na niego natrafiamy, a kiedy jest zbędny zapominamy o jego istnieniu. Myszka ma też bardzo wygodny profil korpusu, jednak wyprofilowano go dla użytkowników praworęcznych, co jest pewnym utrudnieniem dla części graczy.

Pod rolką znajdują się dwa dodatkowe przyciski służące do zmiany czułości myszy. To rozwiązanie jest chyba najlepiej sprawdzającym się w boju spośród wszystkich dzisiaj testowanych. Oprócz tego myszka posiada także niewielki ekran, na którym diody Led wyświetlają stopnie naładowania baterii. Pod spodem znajduje się przycisk ?Power? oraz szczelina, z której po naciśnięciu niewielkiego spustu wysuwa się bateria. Wymiana trwa zaledwie kilka sekund i nie jest skomplikowana.

Dowiedz się więcej na temat: firmy | panel | laser | ustawienia | przyciski | Razer | G7 (G8) | myszy | mysz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje