PowerShot G12 - król kompaktów Canona

Podsumowanie: Fotografowanie i jakość zdjęć

Reklama

Canon PowerShot G12 to godny kontynuator uznanej serii swoich poprzedników. Choć jest w istocie aparatem kompaktowym, bije na głowę większość przedstawicieli tej kategorii sprzętowej i to nie tylko ze względu na rozbudowaną funkcjonalność.

Po pierwsze - i najważniejsze - aparat zapewnia zdjęcia o jakości, która dla przeciętnego kompaktu jest właściwie nieosiągalna. Fotografie wykonane Canonem G12 cechują się bardzo dobrym odwzorowaniem szczegółów i niskim poziomem szumów nawet przy najwyższych czułościach. Procentuje tu zastosowanie w cyfrówce matrycy o rozsądnej, nieprzeładowanej pikselami rozdzielczości. Trochę może szkoda, że mówimy cały czas o sensorze CCD, a nie CMOS (Canon zdecydował się już kiedyś na wykorzystanie tego ostatniego w jednym z superzoomów PowerShot), ale nie wymagajmy zbyt wiele. I tak jest bardzo dobrze.

Czasami problemy sprawia balans bieli (szczególnie w trybie automatycznym), lecz w większości przypadków także reprodukcja kolorów stoi na bardzo wysokim poziomie - G12 tworzy zdjęcia o nasyconych, ciepłych i nieprzekłamanych barwach. Korzystając z cyfrówki Canona możemy również liczyć na niezawodność autofokusa i precyzyjne ustawianie ostrości.

Po drugie, aparat trzeba też pochwalić za długą listę zalet typowo użytkowych. Cyfrówka została wykonana bardzo solidnie, jest łatwa w obsłudze i wyróżnia się dużą ergonomią przycisków sterujących. Atutami kompaktu są także praktyczny, obrotowy wyświetlacz oraz wytrzymała bateria.

Najbardziej zaawansowany model kompaktu Canona nie jest jednak ideałem. Wśród wad cyfrówki wymienić można - wspomniane wcześniej - problemy z korzystaniem z menu. Szkoda też, że producent nie przewidział na obudowie osobnego przycisku służącego obsłudze ustawień autofokusa. Dużym minusem jest również źle zaprojektowany wizjer optyczny.

Mimo pewnych niedociągnięć, PowerShot G12 jest jednak konstrukcją bardzo udaną i - jak na aparat kompaktowy - spisuje się nadzwyczaj dobrze. Cyfrówka powinna sprostać oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających fotoamatorów, oczekujących od aparatu zarówno zaawansowanej funkcjonalności, jak i wysokiej jakości zdjęć. Oczywiście, jeśli ktoś jest przekonany, że lustrzanka - nawet ta najprostsza - nie jest mu do niczego potrzebna i gotów jest zapłacić za kompakt prawie 2 tysiąc złotych. Ale porównanie cen niektórych kompaktów z cenami lustrzanek to już zupełnie inna kwestia.

Canon PowerShot, specyfikacja techniczna:

Matryca: Sensor CCD o rozdzielczości 10 Mpix i rozmiarze 1/1,7 cala

Obiektyw: 5-krotny zoom optyczny (odpowiednik ogniskowej 28-140 mm), f/2,8-4,5

Wyświetlacz: Obrotowy, 2,8-calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości 461 tys. punktów

Czułość: 3200 ISO

Pamięć: karty SD/SDHC/SDXC

Zasilanie: akumulator litowo-jonowy NB-7L o pojemności 1050 mAh

Wymiary/waga: 112,1 x 76,2 x 48,3 mm/351~401g

Plusy:

+ bardzo dobra jakość zdjęć

+ duża funkcjonalność i ergonomia obsługi

+ solidne wykonanie

Minusy:

- Problemy z obsługą menu

- Źle zaprojektowany wizjer optyczny

Dowiedz się więcej na temat: Canon

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje