Operagle? Google przejmie Operę?

Pierre Chappaz - były szef europejskiego Yahoo napisał na swoim blogu, że Google w najbliższym czasie poinformuje o przejęciu jednej z popularniejszych przeglądarek internetowych - norweskiej Opery. Na wieść o tym, na amerykańskich blogach rozpętała się burza. Wszyscy zastanawiają się czy to prawda i czy powstanie jak to nazwał Chiappaz: Operagle?

Niedawno Opera została pozbawiona denerwujących reklam, aczkolwiek nadal można zakupić premiowe wsparcie. Google mówi natomiast o przeglądarce GBrowser. W ostatnich kilku miesiącach gigant ściągnął do siebie kluczowe osoby z Mozilla Foundation i dalej poszukuje inżynierów Firefoksa. Łączą ich zresztą interesy, gdyż Google prowadzi stronę główną Mozilli z powodu rosnących wymagań co do przepustowości, a swoją marką pomaga w dystrybucji programu.

Reklama

Stąd biorą się spekulacje. Opera jest kluczową przeglądarką na rynku mobilnych i jej przejęcie byłoby doskonałym pomysłem. Ustąpiłaby miejsca dla innej firmy, której nazwę można pozostawiać domysłom. Czy pozbycie się reklam i ewentualne wchłonięcie Opery są połączone?

Zdaniem Oma Malika, felietonisty Business 2.0 Magazine, Google wiele pomógł w zakresie uczynienia przeglądarki darmową. Eskil Siversten, rzecznik Opery powiedział, że najbardziej znana wyszukiwarka nie jest jedyna. Trwają rozmowy z eBayem i Amazonem. Google nie komentuje plotek i spekulacji na ten temat.

Dowiedz się więcej na temat: opera | Google | google +

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje