Niemiecki rząd będzie karał Facebooka za fałszywe wiadomości?

Jeden z niemieckich polityków ujawnił, że rząd naszego zachodniego sąsiada zamierza zmusić Facebooka do większej kontroli nad tym, co publikują jego użytkownicy.

Nieprawdziwe wiadomości pojawiające się w internecie są plagą naszych czasów. Zmyślone, sensacyjne informacje często stają się czynnikiem opiniotwórczym dla niektórych użytkowników, którzy bezkrytycznie przyjmują je, a potem rozpowszechniają dalej. Wprowadza to chaos informacyjny, a w skrajnych przypadkach może nawet wpływać na wyniki sondaży, czy nawet wyborów.

Reklama

Ostatnio, walkę z tego typu wpisami zaostrzyło Google, które wdrożyło nowe algorytmy i zapowiedziało skuteczniejsze odsiewanie materiałów wątpliwej wiarygodności. Facebook również stara się filtrować udostępniane treści, jednak w jego przypadku jest to znacznie trudniejsze. 

Teraz jednak, firma marka Zuckerberga będzie musiała się jeszcze bardziej postarać. Jak zapowiedział Thomas Oppermann, szef niemieckich Socjaldemokratów, wkrótce ma powstać prawo, które nakaże administratorom Facebooka usuwanie fałszywych wpisów w ciągu 24 godzin od ich pojawienia się. Jeśli nie, korporacja będzie musiała liczyć się z dotkliwymi konsekwencjami finansowymi. Mowa tutaj o mandatach w wysokości do 500 tysięcy euro!

Co to oznacza w praktyce? Aby uniknąć kar, Facebook będzie musiał wprowadzić agresywną cenzurę, która będzie się opierać nie tylko na zaawansowanych algorytmach, ale też zespołach administratorów, którzy na bieżąco będą monitorować pojawiające się wpisy.

Zobacz także:

Dowiedz się więcej na temat: Facebook

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje