Kolejne informacje o trojanie Duqu

Trwające badania Duqu, prowadzone przez ekspertów z Kaspersky Lab, ujawniły nowe informacje dotyczące złożonego działania samego trojana, jak również metod i taktyk stosowanych przez twórców tego zagrożenia. Na jaw wyszły również ich próby wykazania się wątpliwym poczuciem humoru...

Jednym z faktów, które udało się ustalić, jest to, że w celu przeniknięcia do systemów trojan wykorzystywał spersonalizowane, oparte na socjotechnice wiadomości e-mail wysyłane przez niejakiego Jasona B. Wiadomości te zawierały plik programu Microsoft Word (.doc), w którym znajdował się szkodliwy kod wykorzystujący lukę w zabezpieczeniach systemu Windows. Załączony dokument ukrywał w sobie również moduł instalujący trojana oraz "sprytny" szkodliwy program, który aktywował się z opóźnieniem, aby zwiększyć szansę infekcji. Co ciekawe, jeden z takich e-maili został wysłany do potencjalnej ofiary już w kwietniu 2011 r.

Reklama

Szkodliwy kod wykorzystujący lukę w systemie Windows był osadzony w czcionce o nazwie Dexter Regular. Autorzy trojana sugerowali niezgodnie z prawdą, że została ona zarejestrowana przez Showtime Inc. - stację telewizyjną, która produkuje i emituje popularny serial telewizyjny Dexter o laborancie analizy krwi z posterunku Policji w Miami, który jednocześnie jest seryjnym mordercą samowolnie wymierzającym sprawiedliwość na przestępcach.

Najnowsze ustalenia pokazują również, że każdy incydent związany z Duqu jest unikatowy i przygotowywany specjalnie pod konkretny cel tuż przed atakiem, jak również wykorzystuje inny serwer obsługiwany przez cyberprzestępców.

Obecnie istnieje co najmniej 12 unikatowych plików Duqu znanych do tej pory ekspertom z Kaspersky Lab. Ponieważ dochodzenie nadal jest w toku, nie wszystkie szczegóły mogą zostać ujawnione. Więcej informacji można spodziewać się w najbliższym czasie.

Dowiedz się więcej na temat: Duqu

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje